18 stycznia 2015

Sally Hansen: lakier Mermaid's Tale

Witam Was, dawno mnie tu nie było i stęskniłam się za pisaniem, ale mój ostatni tydzień wyglądał po prostu masakrycznie... Praca, praca, praca i nadgodziny, gdy wracałam do domu, brałam prysznic i szłam spać, a następny tydzień wcale nie zapowiada się, że będzie lepszy :( Aczkolwiek wczoraj byłam na Noworocznym Spotkaniu Blogerek, trochę odreagowałam i bardzo się cieszę, bo było bardzo udane :)

A dziś o lakierze Sally Hansen Mermaid's Tale. Bardzo lubię te lakiery za duże i wygodne pędzelki. W takich lakierach z drobinkami zazwyczaj przeszkadza mi to, że jest w nich bardzo duża ilość lakieru bezbarwnego w stosunku do ilości drobinek i malowanie paznokci trwa długo, aż do momentu gdy osiągnę satysfakcjonujący mnie efekt. W jego przypadku tych drobinek jest sporo i malowanie poszło mi szybko i bez konieczności dokładania kolejnych warstw, ale niestety trochę musiałam czekać  na całkowite wyschnięcie :)

Jako top użyłam lakieru Golden Rose z serii Rich Color.

Zdjęcia udało mi się zrobić w słońcu i ładnie udało się uchwycić drobinki. Pięknie się mieni zarówno przy sztucznym świetle, jak i właśnie w słońcu. Pomalowałam nimi paznokcie na imprezę i przyznam szczerze, że wiele osób mnie o niego zapytało, więc zwrócił uwagę :)



Po 3 dniach zaczął mi się ścierać na końcówkach lakier bazowy, czyli te z Golden Rose i konieczne było zmycie go. Z samym zmyciem nie miałam problemów, ponieważ zastosowałam metodę z folią aluminiową.


Lubicie lakiery z takimi drobinkami?:)

8 stycznia 2015

Denko: 50 rzeczy w 3 miesiące

Witam, dzisiaj opiszę zdenkowane kosmetyki z ostatnich trzech miesięcy, czyli październik, listopad i grudzień. Od stycznia wracam do systemu dwumiesięcznego- miesięczny u mnie nie ma sensu, ponieważ w jednym zużywam 5 kosmetyków, a w następnym 20.

Standardowo najwięcej produktów włosowych:
1) Facelle płyn do higieny intymnej z aloesem: pisałam o nim już kilka razy i nie będę Was znów zanudzać:)  recenzja- kupię ponownie
2) Balsam do włosów z borówką i żeń-szeniem Alberto Balsam- tania i dobra odżywka z Tesco za 7,99, kupię ponownie
3) Odżywka Nivea Long Repair- dobra odżywka, ale do jej zrecenzowania muszę kupić kolejne opakowanie i dłużej ją potestować żeby wyrobić sobie o niej opinię, kupię ponownie
4) Bania Agafii maska do włosów super silna- niestety nie sprawdziła się, nie było po niej żadnego pozytywnego efektu, nie kupię ponownie
5) Bania Agafii balsam do włosów odżywczo-regeneracyjny- trochę puszył włosy, raz tylko byłam z niego zadowolona, gdy nałożyłam go po olejowaniu włosów, ale to za mało, więc jednak nie kupię ponownie


6) Szampon na kwiatowym propolisie Receptury Babuszki Agafii- lubił obciążać włosy i nie wyróżnił się niczym specjalnym- recenzja- nie kupię ponownie
7) Szampon Love2Mix bambus i sewilska mandarynka: bardzo dobrze oczyszcza, nie obciąża i lubię jego żelową konsystencję- recenzja- kupię ponownie
8 i 9) Szampon lniany Barwa Naturalna- służy mi do oczyszczania włosów mniej więcej raz w tygodniu i sprawdza się świetnie, kupię ponownie
10) Odżywka Alterra granat i aloes: jest to moja ulubiona odżywka, dobrze nawilża i wygładza- recenzja- kupię ponownie


11) Oliwkowy szampon Planeta Organica- najgorszy szampon jaki miałam, obciążał włosy, zostawiał na nich tłusty film, spowodował bardzo intensywne wypadanie włosów, zużyłam 3/5, a resztę spożytkowałam do mycia podłogi- recenzja- nigdy więcej nie kupię ponownie!
12) Drożdżowa maseczka do włosów Przepisy Babci Agafii- niestety nie porwała mnie niczym poza pięknym zapachem, nie spowodowała pojawienia się baby hair, przed krótki czas łagodziła przesuszoną skórę głowy, ale niestety później nawet tego nie robiła- recenzja- nie kupię ponownie
13) Biała glinka do włosów i ciała Bania Agafii- nie sprawdziła się u mnie, ale recenzja wkrótce, nie kupię ponownie
14) Mydło do włosów i ciała miodowe Bania Agafii- moje włosy po nim były bardzo niezdyscyplinowane, zużyłam do mycia ciała i w tej kwestii sprawdził się, ale to za mało żeby go znów kupić- recenzja- nie kupię ponownie


15) Lipowy płyn micelarny Sylveco: wspominałam o nim przy okazji ulubieńców, więc nie będę się  powtarzać:) - recenzja- kupię ponownie
16) Płyn micelarny 3 w 1 Garnier- bardzo dobrze zmywał, nie podrażniał, nie zapychał- recenzja- kupię ponownie
17) Płyn micelarny Białe Kwiaty Tołpa- dobrze zmywał makijaż twarzy, ale podrażnił mi i wysuszył okolice oczu,  są lepsze płyny i akurat tego nie kupię ponownie- recenzja
18) Różany płyn do twarzy Fitomed- świetnie odświeżał skórę jako tonik, sprawdzał się jako dodatek do glinek i miał przepiękny różany zapach- recenzja- kupię ponownie
19) Krem na dzień do skóry suchej i wrażliwej FITO- wspominałam o nim przy ulubieńcach roku- recenzja- kupię ponownie
20) Krem na noc do skóry mieszanej i normalnej FITO- również o nim wspominałam kilka dni temu- recenzja- kupię ponownie


21) Maksymalnie nawilżające masło do ciała mango i papaja Love2Mix- piękny zapach, dobrze nawilżało-można go było używać raz na kilka dni, czasem jedynie dość trudno go było rozsmarować- recenzja- kupię ponownie
22) Ziołowy balsam do ciała Lukrecja gładka Fitomed- od czasu recenzji jeszcze bardziej go lubiłam, ponieważ skóra była na tyle nawilżona, że nie musiałam go używać codziennie, raz na kilka dni było wystarczająco, a do tego miał piękny zapach- recenzja- kupię ponownie
23) Pianka do higieny intymnej zielona herbata i biała akacja Green Pharmacy- bardzo ją lubię, to już moje ente opakowanie- recenzja- kupię ponownie
24) Eveline LactaMED płyn do higieny intymnej- sprawował się dobrze, ale strasznie mnie drażnił jego zapach- sztuczny i perfumeryjny... nie kupię ponownie


25) Palmolive mydło do rąk róża damasceńska i piżmo- piękny zapach, bardzo wydajne, ale trochę wysuszało mi dłonie- nie wiem czy kupię ponownie
26) Antyperspirant Dove GoFresh grant i trawa cytrynowa- mój ulubieniec od długiego czasu- recenzja- kupię ponownie
27) Żel pod prysznic granat Yves Rocher- uwielbiam żele tej marki, ale akurat ten zapach nie do końca mi się spodobał, nie wiem czy kupię ponownie
28) Żel pod prysznic różany z Oriflame- kupiłam gdy był wycofywany z katalogu, jego jedyną zaletą jest różany zapach i fakt, że nie przesuszał skóry, skład jednak był bardzo chemiczny
29) Żel pod prysznic, który wygrałam w rozdaniu u Moniki- wzięłam go na wakacje i byłam z niego bardzo zadowolona :)


30) Żel peelingujący Isana limonka i kwiat jabłoni- nie wyczuwałam w nim w limonki, a na tym mi zależało, pod względem działania bardzo go polubiłam, bo nie podrażniał i umilał prysznic, nie wiem czy kupię ponownie
31) Żel peelingujący Planet Spa Avon kwiat pomarańczy- kupiłam go gdy był wycofywany i bardzo żałuję, bo miał piękny zapach i  świetne działanie, nie kupię ponownie, bo został wycofany
32) Peeling wiśnia i porzeczka Tutti Frutti: bardzo go lubię, za zapach i z działanie, dla mojej wrażliwej skóry jest ostry i za to go lubię- recenzja- kupię ponownie
33) Peeling róża piżmowa i zielona herbata Green Pharmacy: kiedyś go bardzo lubiłam, ale z czasem przestałam lubić peelingi, które zostawiają tłustą parafinową warstwę- recenzja- nie wiem czy kupię ponownie
34) Synergen peeling do twarzy, do skóry wrażliwej: stosuję go jako peeling do ciała, jest bardzo ostry i raz na jakiś czas bardzo lubię po niego sięgać- kupię ponownie


35 i 36) Pianka do golenia konwaliowa i melonowa Venus: żadna mi się nie spodobała, pierwsza z uwagi na zapach, a druga wysuszała moją skórę- recenzja- nie kupię ponownie
37 i 38) Zmywacze Isana: z acetonem i bez acetonu, tego pierwszego co prawda nie lubię za zapach, ale niezaprzeczalnie jest świetny, a teraz nic lepiej mi się nie sprawdza do zmywania brokatów jak on- recenzja- kupię ponownie
39) Krem do stóp cedrowy Bioluxe: używany gdy nie ma się problemów ze stopami sprawował się całkiem nieźle, w razie problemów nie dawał sobie rady- recenzja- nie wiem czy kupię ponownie

40) Rękawiczki pielęgnacyjne For Your Beauty: zmechaciły się, niestety nie dawały już ciepła i po dwóch latach używania musiały trafić do denka- recenzja- już kupiłam ponownie
41) Wata Bella: jak zwykle służy mi do zmywania lakierów, kupię ponownie
42) Płatki Cleanic 120 sztuk: moje ulubione płatki, kupię ponownie
43) Płatki Yves Rocher kwadratowe 80: dostałam je gratis podczas zakupów, są bardzo miękkie i nie rozwarstwiają się- kupię ponownie 
44) Płatki Cleanic kwadratowe: idealne do zmywania makijażu twarzy- kupię ponownie


45) Podkład Rimmel Match Perfection 010 Light Porcelain: recenzja wkrótce, już kupiłam 2 nowe opakowania
46) Etja olej z pestek moreli: recenzja wkrótce, nie wiem czy kupię ponownie
47) Masło shea Biochemia Urody: mój niekwestionowany ulubieniec, kupię ponownie
48) Podkład matujący w musie Avon- chyba już 10 opakowanie, bardzo go lubię, kupię ponownie
49) Mocznik z ZSK: lubię go dodawać do masek do włosów, kupię ponownie
50) Mleczko pszczele w glicerynie z ZKS: dodaję go często do masek, świetnie nawilża włosy, kupię ponownie

Jak tam Wasze denka?:) Ja nadal denkuję na potęgę i mocno ograniczam zakupy, w styczniu jeszcze nie kupiłam żadnego kosmetyku :))

4 stycznia 2015

Wyniki rozdania kosmetyków Soraya

Witam, przychodzę do Was z wynikami rozdania kosmetyków Soraya, które trwało do 31.12 ;) Nie przedłużając szczęśliwą liczbą jest: 


A pod tym numerem kryje się:



Gratuluję i proszę o maila z adresem! :)) 

3 stycznia 2015

Zakupy grudniowe

Wczoraj korzystając z wolnego dnia w pracy miałam spędzić go w Krakowie, ale przestraszyłam się pogody, padający deszcz przy minusowej temperaturze zamarzał i tworzył lodowisko na drogach i w rezultacie zostałam w domu :( 
Tymczasem zapraszam na moje grudniowe zakupy- najwięcej było ich oczywiście dzięki dniowi darmowej dostawy, w którym pierwotnie nie planowałam brać udziału, ale uległam :)

1) Balsam do ciała z masłem shea magnolia Organique- prezent (mój pierwszy kosmetyk z tej marki ;-)
2) Puder matujący Colour Correcting z Catrice, 18,99
3) Cień Metal Glam nr 18 Choco Chic Essence, 10,99
4) Pigment Inglot AMC nr 24 - prezent 
5) Cień Makeup Revolution Good Life- 5 zł
6) Eyeliner Makeup Revolution- 8 zł


7) Krem intensywnie nawilżający do skóry suchej i wrażliwej Organic Therapy, 17,50
8) Ava Aktywator młodości z witaminą C i acerolą, 14,99
9) Ava Aktywator młodości Hydranov, 12,99- oba z lokalnej drogerii
10) Ava serum pod oczy z algami i koenzymem Q10- ok. 28 zł w Hebe
11) Maseczka do twarzy Face Food z witaminą C- ok. 4 zł w Hebe


Zamówienie z mazidełka.pl:
12) Szampon Natura Siberica z efektem laminowania 17,50
13) Szampon zdrowy blask Organic People , 17,99
14) Szampon naturalna objętość Organic People- byłam niezmiernie ciekawa tej marki :) 17,99
15) Maska do włosów Organic Shop z awokado i miodem- długo była na mojej wish liście i w końcu ją mam:) 20 zł



16) Płyn do higieny intymnej Vitea- nie znam tej marki kompletnie, ale ma dobry skład i wpadł mi w oko w lokalnej drogerii, 8,99
17) Ochronny żel do higieny intymnej koda dębu i żurawina z Green Pharamcy- 10,90 zł
18) Facelle płyn do higieny intymnej z aloesem- 3,99 w promocji
19) Pianka do golenia zielone jabłuszko Isana, 3,49

20) Zamówienie z Tołpy w dniu darmowej dostawy, a oprócz DD do kremu na dzień za 1 grosz można było zamówić krem na noc- zestawy dla mojej mamy 40 + i 50 + oraz mój z serii Czarna Róża- odżywczy krem miód regenerujący na dzień i na noc: 29,99 + 1 grosz


21) Serum na rozdwajające się końcówki włosów z Lavery- 23 zł, zamówione w dniu darmowej dostawy na Skarbcu Natury i nie spodziewałam się, że dostanę jakiekolwiek próbki z uwagi na niską kwotę zamówienia i dodatkowo książeczka zapoznająca z produktami marki Eco World :))
Jak tylko przyszła paczka, po odpakowaniu- mój pies wpatrywał się i wąchał przez 2 godziny te próbki:D

Znacie coś z moich zakupów?:)

P.S. Wyniki rozdania podam niedługo :)

31 grudnia 2014

Ulubieńcy roku 2014

Witajcie, w przygotowaniach do Sylwestra, póki lakier wysycha mi na paznokciach, postanowiłam wpaść na chwilkę na bloga by życzyć Wam udanej zabawy bez względu na to gdzie będziecie go spędzać w tym roku- liczy się podejście :) Życzę też Wam udanego roku 2015, spełnienia wszystkich marzeń i samych sukcesów:) Ja się ogromnie cieszę, że ten rok za kilka godzin się kończy, bo u mnie był na tyle negatywny, że chcę się od tego wszystkiego odciąć grubą kreską i dlatego też dziś opiszę swoich ulubieńców :) Ulubieńców 2013 opisywałam tutaj :) Linki do pełnych recenzji zamieściłam w tytułach :)



Jest to pierwszy kosmetyk, który przyszedł mi do głowy :) Nie tylko bardzo dobrze zmywa makijaż, ale także pielęgnuje skórę, niweluje ściągniecie skóry- po prostu cudo :) 




Te kremy to absolutna rewelacja! :) Krem na dzień wchłania się błyskawicznie, wygładza skórę, nie uczula, nie podrażnia i bardzo dobrze nawilża nie zostawiając żadnego filmu- pod podkład ideał :) Krem na noc jest treściwy, świetnie sprawuje się z dodatkiem oleju, rozpaczam, że skończył mi się kilka dni temu, bo nawet w takie mrozy jak panują teraz nawilżał na długo, wygładzał skórę- zachwytów nie ma końca:)



Delikatny płyn, który nie szczypie w oczy, nie podrażnia, nie zostawia tłustej warstwy i świetnie zmywa. 



Nie mogłam się zdecydować pomiędzy tą dwufazówką, a tą powyżej, ponieważ obie uwielbiam i są równie świetnie :) Dobrze zmywa, nie zostawia tłustej warstwy, po dostania się do oka nie piecze i nie szczypie.



O mojej słabości do zapachu różanego już wiecie, ale oprócz niego maska świetnie oczyszcza skórę nie wysuszając jej :)



Krem o pięknym zapachu, dobrze nawilżał- mogłam go używać nawet raz w tygodniu i jak na swoją małą pojemność był wydajny.

 

Krem o lekkiej konsystencji, fenomenalnym zapachu i długotrwale nawilżał moją skórę zimą. Krem, którego non stop polecam każdemu kto pyta mnie o jakieś dobrze nawilżające mazidło do ciała :)



 
Regeneruje i nawilża skórę na długo, ładnie pachnie, błyskawicznie się wchłania i mogę używać go nawet w ciągu dnia :)


 
Jedyny włosowy ulubieniec w tym roku- jakoś tak się złożyło :) Świetnie myje, dodaje objętości, odbija włosy u nasady i łagodzi mój podrażniony skalp, ideał w każdym calu :)


Znacie któregoś z moich ulubieńców?:)