26 listopada 2018

BeGlossy Back to the Gym

Witajcie :) Dziś przychodzę do Was z recenzją kolejnego pudełka BeGlossy :) Tym razem jest to edycja inna niż wszystkie, ponieważ ma pomóc w powrocie do aktywności fizycznej. Zamiast klasycznego różowego pudełka, tym razem kosmetyki (i nie tylko) zapakowane były w kosmetyczkę z marki OSHEE :) Ja chodzę regularnie na siłownię od 3,5 roku także dla ten box jest bardzo przydatny :) 

Przejdźmy do prezentacji:


1) Kosmetyczka BACK TO THE GYM- jest ona pojemna i wykonana z materiału, który jest odporny na zachlapania, a także ma podręczny uchwyt. Przypadła mi do gustu i pod względem stylistycznym i praktycznym :) Wymiarowo jest w sam raz by schować w niej kosmetyki pod prysznic. Jej cena to 29,90 zł.



2) Sylveco delikatny żel do ciała- markę Sylveco znam bardzo dobrze, ale żelu pod prysznic jeszcze nie miałam okazji testować. Jest to żel, który ma orzeźwiającą nutę zapachową, którą zawdzięcza zawartości olejku eterycznego z mięty pieprzowej. Po męczącym treningu taka ochłoda dla ciała będzie w sam raz :) Jego cena regularna to 19,86 zł.


3) LaQell Suchy szampon do włosów Tropical- odświeża bez użycia wody, absorbuje sebum i nagromadzone zanieczyszczenia, dzięki niemu włosy mają stać się puszyste i pełne blasku. Jest to pełnowymiarowy produkt i jego cena to 8,99 zł. Ma on bardzo ciekawą szatę graficzną i ładną nutę zapachową :) O marce przyznaję, że słyszę pierwszy raz, dlatego cieszę się, że będę mogła ją poznać bliżej.


4) Nivea profesjonalne chusteczki do demakijażu Micellair- chusteczki te są rekomendowane przez makijażystów. Według producenta chusteczki mają usuwać wodoodporny makijaż, a także tusz do rzęs. Zazwyczaj używam płynów micelarnych, ale na wyjazdy staram się zabierać produkty do demakijażu w takiej formie ;) Na siłowni nie zmywam makijażu, bo czułabym się źle i nieswojo. Nie pokazuję się bez makijażu praktycznie nikomu ;-) Jednak wiem, że niektóre dziewczyny nie wyobrażają sobie ćwiczyć pomalowane, więc to akurat jest świetna sprawa zamiast nosić ze sobą mnóstwo płatków ;-) Ich cena to 16,99 za 20 sztuk.


5) Colostrum maść Immuno First Aid- jest ona przeznaczona do skóry podrażnionej i ma pomóc utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia skóry, a także zabezpieczać podrażnione miejsca poprzez tworzenie na skórze naturalnego opatrunku. Nie zawiera ona parabenów, PPG, lanoliny, a także parafiny i innych tego typu olejów. W boxie otrzymujemy pełnowymiarową maść, która kosztuje 49 zł i ma 40 ml pojemności. Nie znam tej marki, także będę mogła wypróbować czegoś nowego :) 



6) Shefoot plastry hydrokoloidowe z pianką amortyzującą ucisk- w opakowaniu znajdziemy aż 6 sztuk piankowego plastra, który jest zrobiony z aktywnego żelu, które absorbuje wilgoć, dzięki czemu rany szybciej się goją. Pianka zapobiega też obcieraniu przez ciasne buty, a także szybko i skutecznie eliminuje ból związany z pęcherzami. Można je także stosować profilaktycznie. Według mnie jest to bardzo ciekawy i praktyczny produkt, który mi się na pewno przyda :) Dużo chodzę w szpilach, często kupuję nowe i zanim je rozchodzę to niestety często mam bolesne obtarcia na stopach. Ich cena jest dość przystępna, bo całe opakowanie kosztuje 16,90 zł.


7) Oshee Natural Sports Drink- w składzie znajdziemy tylko wodę, sok owocowy, szczyptę soli i cukru trzcinowego. Jest to napój o właściwościach izotonicznych. Jego cena regularna to 3,49 zł. Na pewno wypróbuję go dziś na siłowni :) Butelka jest dość solidna, bo ma aż 750 ml i na pewno wystarczy na każdy dłuższy trening kardio :) 


8) Biotaniqe ultra nawilżający krem/żel rozświetlający- ma hydrożelową formułę i zawiera naturalne składniki aktywne, które maja wspierać skórę w walce z utratą wilgoci, a także oznakami zmęczenia. W składzie znajdziemy wyciąg z dzikiej róży, który ma neutralizować wolne rodniki i dodawać energii. Dzięki niemu skóra jest wypoczęta i rozświetlona. W składzie znajdziemy też kwas hialuronowy, który intensywnie nawilża skórę. W pudełku znalazł się pełnowymiarowy kosmetyk o pojemności 50 ml, który kosztuje 29,99 zł. 

9) Oshee batonik proteinowy- jest to wysokobiałkowy batonik w polewie czekoladowej. W składzie brak jest tłuszczów, sztucznych aromatów i barwników. Każdy kto miał styczność z batonikami proteinowymi wie, że nie są najsmaczniejsze jednak białko jest niezbędne do tego by zbudować masę mięśniową, a poza tym jest prostsza metoda na dostarczenie sobie białka niż przygotowywanie sobie białka z proszku ;-)  Jego cena to 4,49 zł.

I jak Wam się podoba?:) 

1 komentarz:

  1. muszę sobie wypróbować plastry na pęcherze z Shefoot , ostatnio używałam z belli i były ok, wróciłam na siłownie i taka kosmetyczka bardzo by mi się przydała.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)