4 września 2016

Podkład Manhattan 3 w 1 Easy Match Make Up 30 Soft Porcelain- w nowym opakowaniu

Pewno każda z Was doświadczyła tego, że wraz ze zmianą opakowania Wasz ukochany kosmetyk zmienił się nie do poznania. Ja ogromnie wiele razy- począwszy od kosmetyków do włosów, po właśnie podkłady. Najbardziej bolesną zmianę wspominam podkład Revlona ColorStay. Z idealnego podkładu stał się- zapychającą moją skórę nienaturalną maską. 
Podobnie zmiana opakowania tego podkładu pociągnęła za sobą zmianę kosmetyku. Ja już po latach poszukiwań znalazłam podkład idealny, tak okazało się, że producent postanowił sobie strzelić w stopę i "ulepszyć go". Na moje nieszczęście podczas promocji majowych w Rossmannie kupiłam aż 2 sztuki i teraz właśnie zaczynam męczyć się z tym drugim opakowaniem. Co dokładnie się zmieniło? Zapraszam do lektury, a dla przypomnienia moja poprzednia recenzja: KLIK.



Opakowanie przede wszystkim z plastikowego zmieniło się w szklane. O ile stoi w domu na toaletce i nie nosimy go ze sobą w torebce bądź nie pakujemy go na wakacje- zmiana nie zrobi nam wielkiej różnicy. Aczkolwiek buteleczka ta jest naprawdę ciężka, zapewne przez jej grube szklane dno. 

Kolor nie uległ zmianie- nadal jest bardzo jasny i będzie odpowiadał największemu bledziochowi. Nie posiada także żadnych oliwkowych czy różowych tonów. W mojej ocenie jest neutralny. 



Jeśli chodzi o działanie to przede wszystkim stał się dużo bardziej wodnisty. Jego nakładanie nie jest przyjemne, ponieważ się rozmazuje. Nakładając go mam smugi. Gdy pierwszy raz użyłam go w czerwcu mój narzeczony od razu zapytał mnie dlaczego mam takie smugi i czemu nie kupię sobie jajka do makijażu. Jego oku nic nie umknęło, za to ja byłam przekonana, że nie ma żadnych smug, że je wszystkie roztarłam. Myliłam się. W moim przypadku regułą jest, że jeśli podkład jest wodnisty, robi smugi to za chwilę się zetrze, zniknie i będę się świecić w okolicy nosa po kilku godzinach. Tak oczywiście stało się, bo wszystkie te symptomy wystąpiły. Mimo, że mam suchą skórę to jednak po paru godzinach podkład ściera mi się z nosa i brody- nie wiem z tego to wynika, bo nie dotykam swojej twarzy, także nie przyczyniam się do tego procesu :) A jeśli chodzi o świecenie się to nikt nie lubi jak to się dzieje, nikt nie chce wyglądać jak świecąca się bombka.

Tak męczyłam się z tym opakowaniem przez 3 miesiące i powiem szczerze, że gdyby nie to, że mam dużo innych wydatków (kosmetyki schodzą na zdecydowanie dalszy plan) pewno wylądowałby w koszu i zastąpiłoby go coś innego. A tak przez najbliższe 3 miesiące będę się pewnie męczyć z drugim opakowaniem. 

Z podkładu, który wytrzymywał cały dzień, był super-trwały, nie ścierał się stał się bardzo nijakim i przeciętnym podkładem, którego jedyną zaletą jest bardzo jasny kolor.


Skład:

 Wiem, że podkład jest bardzo indywidualną sprawą, ale osobiście niekoniecznie go polecam. Ja na pewno do niego nie wrócę i będę dalej poszukiwać swojego podkładu idealnego.

32 komentarze:

  1. Lubię kosmetyki tej firmy ale ich podkłady jakoś do mnie nie przemawiają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam tego podkładu i mieć nie będę. Czasem takie zmiany są konieczne, ale dużo częściej się spotykam z tym, że "ulepszona formuła" jest dużo gorsza, od pierwotnej wersji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z pozytywną zmianą nie spotkałam się nigdy :)

      Usuń
  3. dla mnie i tak byłby za ciemny, nie mam żadnego podkładu typowego tylko kremy bb i mineralne kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę żeby był na Ciebie za ciemny, bo ja mam naturalne rude włosy, moja mama tak jak Ty blond i ona ma ciemniejszą karnację- chociaż wszyscy uważają nas za "tak samo blade" :)

      Usuń
    2. Masz rację. zawsze JESIENIĄ MAM CHĘĆ PRZEFARBOWAĆ SIĘ NA RUDO.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja też, ale podkład po zmianie okazał się fatalny :)

      Usuń
  5. Cieszę sie, ze z drogeryjnych podkładów przeniosłam sie na mineralne. Nie nam kolorowych niespodzianek ani zmian w składzie. Moge używać na sypki, albo wymieszać z kremem czy olejkiem ;-) polecam, wbrew pozorom mozna oszczędzić (i kasę i skore) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś próbę z mineralnymi acz do mnie to nie przemówiło niestety :) Ale może jeszcze podejmę próbę :)

      Usuń
  6. Ja już znalazłam swój ideał, ale rozumiem twoje rozczarowanie. Producenci czasem tak mają,że biorą się za ulepszanie czegoś co jest już świetne i wychodzi na to,iż coś się popsuło i już nie jest tak jak wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę znalezienia ideału i trzymam kciuki by producent nie zmienił zdania w zakresie "ulepszenia". :)

      Usuń
  7. Nie miałam jeszcze podkładu z Manhattan. Może to i dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może, a może akurat Ty byś go pokochała :)

      Usuń
  8. Nie miałam z tej firmy jeszcze żadnego podkładu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne z tego co widziałam już nie mają tak obiecującej kolorówki :)

      Usuń
  9. Ja miałam tak z jednym podkładem, który dodatkowo okazał się być za jasny, więc kupiłam bardzo ciemny i toporny, oba mieszam razem i teraz mam idealną konsystencję i kolor i już się nie męczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to takiego sposobu nie próbowałam jeszcze :)

      Usuń
  10. Produkty firmy MAnhattan nie należą do moich ulubieńców. Tego podkładu nie testowałam, ale raczej do gustu by mi nie przypadł. Nie znoszę smug! Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałyśmy nigdy podkładu tej firmy :) Mamy swój ulubiony i się go trzymamy (mamy nadzieję, że nie zachce im się zmiany formuły czy coś...)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używam i tak głownie pudrowych formuł;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Najgorsze jest, kiedy zmienia się nie tylko opakowanie produktu, a jego działanie - i to na gorsze... Ale o tym nigdy nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nigdy nie kusiło mnie do testowania podkładów firmy Manhattan. Może to i lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. buu, szkoda, że po zmianie wypadł gorzej :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam nigdy podkładu z tej firmy :P melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. hola, i koʻu inoa, ua Amelia hartati ( obat miom ) . mahalo no ka mea, o ka ike, ( obat miom ) loa maikaʻi kēia. khususunya I noho ana ma Indonesia ( obat miom ).

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam 2 butelki w starej wersji, na nową na pewno się nie skuszę, poza tym jego cena poszybowała ostro w górę :/

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)