Witam, dziś parę słów o lakierze Delia Coral Prosilk o numerze 166, który szczerze mnie zaskoczył;) Nadal co prawda czekam na to by paznokcie mi odrosły, ale z malowania paznokci to nie zrezygnowałam i kilka dni temu znów pomalowałam nim paznokcie.
Nie miałam nigdy żadnego lakieru tej marki, kiedyś skusiłam się na niego podczas wizyty w osiedlowej drogerii. Te lakiery zawsze kojarzyły mi się z lakierami wątpliwej jakości, które jak pociągną 2 dni to będzie cud, a widać niesłusznie ;)
Ciężko jest mi określić jego kolor, ale właśnie kojarzył mi się z takim ciemnym różanym, idealnym jego odpowiednikiem będzie angielska nazwa Rosy Brown ;-)
Zaskoczył mnie pozytywnie między innymi dlatego, że wytrzymał na paznokciach 6 dni, dopiero po tym czasie pojawiły się odpryski, wcześniej zaś jedynie lekko starł się na końcówkach po 3 dniach.
Konsystencję ma dość gęstą, aczkolwiek nie wpłynęło to negatywnie na długość jego schnięcia, bo zanim nałożyłam drugą warstwę pierwsza była już sucha. Pędzelek ma mocno przeciętny, długi, ale mało rozłożysty.
Miałyście jakiś lakier tej marki?:)