Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sweet Secret. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sweet Secret. Pokaż wszystkie posty

21 stycznia 2014

Sweet Secret: piernikowy peeling cukrowy do ciała

Dziś kilka słów o piernikowym peelingu do ciała Sweet Secret marki Farmona, więc jeśli nie macie jeszcze dość czytania o nim, bo ostatnio jest dość popularny na blogach to zapraszam na recenzję :)



Szata graficzna jest bardzo estetyczna, masa słodkości, która w mig przyciąga wzrok;) Na plus przemawia fakt, że posiadał sreberko dzięki czemu ma się pewność, że nikt nie wkładał do niego paluchów, a na minus to, że bardzo szybko zaczęły się odklejać naklejki z boku. 

Zapach dla mnie to największy walor tego peelingu. Pachnie identycznie jak przyprawa do piernika- nie wyczuwam w nim chemii, jest to idealnie odwzorowany zapach pierniczków z charakterystyczną korzenną nutą. Cudo po prostu <3 Czuć go przez cały czas podczas peelingu, na ciele się jednak nie utrzymuje, ale w łazience za to dość długo:) 


Wydajność: wystarczył mi na 7 razy, także wydaje mi się dość przeciętna jak dla produktów tego typu.


Działanie: zacznę może od tego, że nie lubię mocnych zdzieraków i takich też nie mogę używać, bo mnie podrażniają. Preferuję średnie albo lekkie, a ten nawet jak na mój gust jest bardzo lekki i nie zauważyłam ścierania martwego naskórka, jedynie charakterystyczną powłoczkę jaką zostawiają peelingi na parafinie. Choć muszę przyznać, że choć cukier nie rozpuszcza się zbyt szybko, to jednak tarcie jest nie wystarczające nawet dla mnie.

 Skład: 

przeciwnicy parafiny nie będą zadowoleni, ponieważ znajduje się już na pierwszym miejscu.

Jeśli miałabym polecić komuś ten peeling to tylko ze względu na zapach, ponieważ jest boski i idealnie pasuje na chłodne zimowe wieczory ;)