Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do stóp. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do stóp. Pokaż wszystkie posty

26 kwietnia 2016

Planeta Organica seria Afryka: krem do stóp z olejem arganowym

Jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o kremy do stóp. Wiele lat temu zraziłam się do nich z powodu nabywanych przeze mnie tych z katalogów Avonu- a to z tej podstawowej oferty, a to z limitowanych serii, które miały zachęcać zapachem- a w efekcie wszystkie pachniały paskudnym mentolem. 

Jednak w miarę upływu czasu kupiłam już kilka kremów, które pachniały cudownie i dziś o jednym z nich, który trafił do mnie dzięki pudełku Naturalnie z Pudełka.



7 października 2015

Bioluxe: odświeżający krem do stóp mięta i cytryna

Chyba nigdy nie przykładałam tyle uwagi do moich stóp co obecnie:) Nadal walczę z przesuszeniem ich po kremie SheFoot (klik), stąd też chciałam sięgnąć po coś co w składzie nie ma znienawidzonej przeze mnie parafiny i padło na ten krem, który zresztą można kupić już za 4 zł :)



Producent: "Odświeżający krem do stóp, stworzony na bazie ekstraktów organicznych z mięty i cytryny. Krem skutecznie odświeża i dezodoruje stopy. Ponadto krem daje stopom uczucie lekkości i świeżości, a także doskonale je pielęgnuje.
Składniki aktywne, zawarte w kremie, to m.in.:

  • organiczny olej z mięty pieprzowej – działa łagodząco, odświeżająco, przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie
  • organiczny sok z cytryny – zmiękcza i wygładza naskórek, odświeża skórę, zapobiega nadmiernemu poceniu się, usuwa przykre zapachy
  • olejowiec gwinejski – doskonały w pielęgnacji skóry suchej, pękającej; dobrze nawilża skórę"

 
Opakowanie jest dość małe, bo ma 40 ml, ale ja osobiście zdecydowanie bardziej preferuję takie objętości, bo w razie gdyby się nie sprawdził jest większa motywacja do tego by go zdenkować:) I poza tym ileż ja bym się musiała męczyć np. z taką tubką 100 ml?:) Jest to miękki plastik, można go wycisnąć do samego końca. 

Zapach: spodziewałam się wyrazistej mięty i cytryny, a tym czasem, zapach jest dość lekki i mi się w nim to bardzo spodobało, bo lekko czuć oba te zapachy, ale nie kłóci się to np. z używanym balsamem :) Zraziłam się do zapachów miętowych w pielęgnacji stóp, bo kiedyś używałam kosmetyków z Avonu i one wszystkie właśnie tak intensywnie pachniały na jedno kopyto miętą... 

Działanie: moim niekwestionowanym faworytem w pielęgnacji stóp jest krem tej samej marki z ekstraktem z magnolii (klik), a ten niestety mu nie dorównał co nie znaczy, że jest zły. Na pewno mogę powiedzieć to, że ten krem nie pomógł mi w 100 % pozbyć się suchej skóry na piętach, ale po codziennej aplikacji ją zmiękczał i uelastyczniał. Fakt faktem producent nawet takiego efektu nie obiecywał, bo jego zadaniem jest głównie odświeżenie. Myślę, że gdybym stosowała go prewencyjnie nie mając żadnych problemów ze stopami byłabym z niego dużo bardziej zadowolona, bo wchłaniał się bez najmniejszych problemów- a to u mnie to bardzo ważne! :) I samo obiecane odświeżenie zauważyłam :) Także podsumowując krem uważam za bardzo przyjemny :)

Skład:

Jakie kremy do stóp mogłybyście mi polecić?:)

6 lipca 2015

SheFoot: krem odżywczy do paznokci i suchej skóry stóp

Dawno nie miałam aż takiego dylematu co napisać odnośnie danego kosmetyku jak w przypadku tego kremu do stóp. Raz skłaniałam się w tę stronę, że jest fatalny, a innym razem, że całkiem przeciętny. Stwierdziłam, że mimo upływu czasu wątpliwości nie mijają także recenzja się pojawia ;)

Producent: "Krem opracowany by odżywiać i uelastyczniać przesuszoną skóre i zapobiegać mikropęknięciom. Formuła została wzbogacona płynną keratyną i elastyną, które wzmacniają płytkę paznokcia. Olej arganowy i witamina E nawilżają, ujędrniają i regenerują podrażniony naskórek, a masło shea tworzy na powierzchni skóry ochronny film, który zatrzymuje wodę, pozostawiając skóre gładką, odżywioną i aksamitną w dotyku.
  • szybkie wchłanianie
  • przyjemny zapach 
  • do codziennej pielęgnacji"
Opakowanie o pojemności 75 ml, wykonane z miękkiego plastiku, pod światło widać dokładnie zużycie. Duży plus za otwarcie typu "klik", bo jest ono bardzo wygodne.  

Zapach jest przepiękny! Określiłabym go mianem pudrowy, a takie zapachy bardzo lubię.


Moja opinia:  Pierwszą rzeczą na jaką zwróciłam uwagę w przypadku tego kremu była parafina w składzie i to na 3 miejscu. Nie jestem do niej uprzedzona, wiem po prostu, że działa na mnie źle i to w każdym kosmetyku- począwszy od włosów, twarzy i chyba nawet tutaj ona jest winowajcą jego "dziwnego" działania. Przechodząc do sedna kremu zaczęłam używać w momencie gdy miałam lekko przesuszoną skórę stóp (szczególnie było to widoczne na piętach) i małe odciski pod "poduszeczkami" stóp. Nie liczyłam na szybką regenerację, a na to, że z upływem czasu moje stopy znów będą nawilżone. Niestety początkowo miałam wrażenie, że stan moich stóp przez ten krem się pogorszył... Skóra stóp była jakaś taka napięta- niestety w negatywnym tego słowa znaczeniu, bo były stopy były bardziej suche zamiast być nawilżone. Podchodziłam do tego kremu na różne sposoby: gruba warstwa i skarpetki, solo bez skarpetek. Zero poprawy. W końcu się zdenerwowałam i przestałam go całkiem używać, bo stwierdziłam, że gorzej już nie będzie- po tygodniu stopy wyglądały o wiele lepiej. Czy tak powinno być, że stopy są w lepszej kondycji po odstawieniu kremu?
W tej chwili kiedy nie mam problemu ze skórą stóp, używam tego kremu i nie widzę w zasadzie żadnego jego wpływu ani pozytywnego ani negatywnego, chociaż czasem mam wrażenie, że gdy wstaję rano po jego wieczornej aplikacji ta skóra na stopach jest nieprzyjemnie napięta o czym wspominałam już wyżej.
Żeby już nie być tak całkowicie czepialską stwierdziłam, że naprawdę błyskawicznie się wchłania i to w nim bardzo polubiłam, a także uwielbiam jego piękny zapach, ale same mi na pewno przyznacie, że to zdecydowanie za mało.

Skład: 
tak jak wspomniałam na 3 miejscu znajduje się parafina, później masło shea, gliceryna, olej arganowy, elastyna, keratyna i mocznik, po zapachu witamina E i alantoina. Zastanawiam się czy warto było w towarzystwie tak fajnych składników ładować tę parafinę, która jednak moim zdaniem zdominowała wszystko.

Krem kosztuje 19 zł, dla mnie jak za taką jakość to jednak za dużo, a wygodne opakowanie, wchłanialność i zapach to za mało żebym uznała, że warto do niego wrócić.

9 listopada 2014

Bioluxe: odżywczy cedrowy krem do stóp

Niedawno recenzowałam magnoliowy krem do stóp Bioluxe, który bardzo polubiłam, a dziś kilka informacji o jego cedrowym bracie.


40 ml opakowanie z miękkiego plastiku i pozwala wycisnąć krem do ostatniej kropli, posiada dość duży otwór. Konsystencja jest średniej gęstości.
Zapach: na początku ciężko było mi do niego przywyknąć, bo był dość intensywny, ale z czasem się przyzwyczaiłam i go polubiłam. Kojarzył mi się z takim lekiem z dzieciństwa, którym moja mama nacierała mi klatkę piersiową i potem przykrywała mnie kocem na wygrzanie się ;) Jeśli ktoś nie miał z nim do czynienia to napiszę, że pachnie jak drzewo iglaste;)

Skład:
zawiera olej słonecznikowy, olej palmowy, olej cedrowy, glicerynę.

Działanie: sprawdzał się u mnie tylko na noc i tylko gdy stopy były w dobrej kondycji. Nie mogłam go używać na dzień, bo krem ten w ogóle nie chciał się wchłaniać i kiedy ktoś mi niespodziewanie zadzwonił do drzwi to o mało nie zgubiłam po drodze butów, tak mi się stopy ślizgały ;) Używany na noc i dodatkowo gdy nałożyłam skarpetki rano efekt był zadowalający, ale tylko gdy stopy nie były przesuszone, bo z tym sobie nie radził wcale. 


Podsumowując od zadań specjalnych był krem magnoliowy, o którym pisałam tutaj, a cedrowy tylko gdy stopy były w dobrej kondycji, bardziej jako prewencja ;)

Dostępny jest on na stronie Skarbów Syberii (klik) w cenie: 4,90 z moim rabatem z bloga 30 % mniej;)

Fakt iż otrzymałam go w ramach współpracy nie miał wpływu na moją opinię.

13 października 2014

Kojący krem do stóp z ekstraktem z magnolii Bioluxe

Pierwszy raz u mnie na blogu pojawia się recenzja kremu do stóp, pewno się zastanawiacie czemu po takim długim czasie? A to dlatego, że wcześniej chodziłam tylko w butach na wysokich obcasach i w koturnach i nie miałam najmniejszych problemów ze stopami, a akurat tego lata niestety miałam z pracy sporo wyjść w sprawach służbowych i szłam nie raz 25 minut w jedną stronę, przebierałam buty na płaskie i okazało się to moją zmorą, bo pojawiły zrogowacenia, nawet bałam się, że w końcu popękają mi pięty. Gdybym nadal chodziła  w wysokich takiego problemu na pewno bym nie odnotowała, ale droga wydłużyłaby mi się pewno co najmniej dwukrotnie:D


Producent: "Krem z organicznym ekstraktem z magnolii w połączeniu z olejem ze słonecznika oraz olejem z ziaren palmowych przywraca stopom gładkość i delikatność, łagodzi podrażnienia, usuwa zmęczenie oraz łagodzi ból wywołany odciskami"

Opakowanie: malutkie, bo ma tylko 40 ml, z miękkiego plastiku, ale sam krem jest bardzo wydajny, starczył mi na naprawdę długo, a początkowo wcierałam go dwa razy dziennie w stopy. 

Zapach: delikatny kwiatowy, o ile nie przepadam za kwiatowymi zapachami, tak ten przypadł mi do gustu.

Producent nie obiecuje fajerwerków pt. regeneracja, ekstra nawilżenie, więc nie spodziewałam się po nim cudów, raczej lekkiego nawilżenia, ale jego działanie tak mnie zaskoczyło, że stał się moim ulubieńcem i już kupiłam kolejną tubkę na zapas. Jak wspomniałam pięty były w złym stanie, ale podkusiło mnie żeby spróbować zacząć je peelingować dodatkowo... (mówię już stanowcze nie peelingom do stóp!) Pogorszyłam tylko ich stan, więc krem miał co robić. Po pierwsze nasunęło mi się to, że błyskawicznie się wchłania, nawet nałożony w zbyt dużej ilości. A to dla mnie jest bardzo ważne, bo głównie przez to unikałam kremów do stóp, mogłam je pokremować już kładąc się spać, ale zawsze mi się o czymś przypomniało i musiałam wstać- znacie to? Tutaj 5 minut po aplikacji mogłam zakładać buty i iść gdziekolwiek ;) Oprócz tego okazało się, że świetnie zregenerował moje stopy, po 2 tygodniach zapomniałam o problemach z nimi i były bardzo gładkie. Potem smarowałam się tym kremem co 2 dni dla potrzymania efektu, ale nawet przy ciut dłuższej przerwie nie wracały do swojego pierwotnego stanu. 

Skład:
Zawiera olej ze słonecznika, z ziaren palmowych, ekstrakt z magnolii i glicerynę przed zapachem.

Jeśli go nie znacie to polecam, bo za 5 zł otrzymujemy fajny produkt :)

Niedługo jeszcze pojawi się recenzja cedrowego kremu do stóp, ale już mogę zdradzić, że nie jest tak dobry jak ten;)