Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hansen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hansen. Pokaż wszystkie posty

29 stycznia 2015

Piaskowy lakier Sally Hansen Bubble Plum

Na przekór pogodzie i mojemu zapaleniu gardła, z którym się męczę niemal od tygodnia lakier w optymistycznym różowym kolorze ;) Jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o lakiery piaskowe, ponieważ podobają mi się tylko te w jasnych kolorach, chyba najbardziej mi nie po drodze z tymi ciemnymi z dodatkiem brokatu :) Sugar Coat z Sally Hansen to lakiery, które niedawno poznałam i kupiłam 3 sztuki, Bubble Plum, czyli dzisiejszy bohater, Candy Corn i Sugar Plum.


Kolor to róż wpadający w fiolet, bardzo go lubię i często wypatruję tego koloru na półkach w drogerii. 
Jego największą zaletą jest czas schnięcia- pierwsza warstwa jest już całkowicie sucha dosłownie w pół minuty,  ładniej jednak wygląda gdy nałoży się dwie warstwy, a cały manicure nie trwa dłużej niż dwie minuty :) Nakłada się go bezproblemowo, płytka jest równo pokryta.


Trwałość: u mnie niestety wytrzymał 3 dni, później zaczął odpadać w takich większych fragmentach. 
Zmywa się go bardzo szybko.


To zdjęcie najlepiej oddaje jego kolor:
Lubicie piaski?:)

18 stycznia 2015

Sally Hansen: lakier Mermaid's Tale

Witam Was, dawno mnie tu nie było i stęskniłam się za pisaniem, ale mój ostatni tydzień wyglądał po prostu masakrycznie... Praca, praca, praca i nadgodziny, gdy wracałam do domu, brałam prysznic i szłam spać, a następny tydzień wcale nie zapowiada się, że będzie lepszy :( Aczkolwiek wczoraj byłam na Noworocznym Spotkaniu Blogerek, trochę odreagowałam i bardzo się cieszę, bo było bardzo udane :)

A dziś o lakierze Sally Hansen Mermaid's Tale. Bardzo lubię te lakiery za duże i wygodne pędzelki. W takich lakierach z drobinkami zazwyczaj przeszkadza mi to, że jest w nich bardzo duża ilość lakieru bezbarwnego w stosunku do ilości drobinek i malowanie paznokci trwa długo, aż do momentu gdy osiągnę satysfakcjonujący mnie efekt. W jego przypadku tych drobinek jest sporo i malowanie poszło mi szybko i bez konieczności dokładania kolejnych warstw, ale niestety trochę musiałam czekać  na całkowite wyschnięcie :)

Jako top użyłam lakieru Golden Rose z serii Rich Color.

Zdjęcia udało mi się zrobić w słońcu i ładnie udało się uchwycić drobinki. Pięknie się mieni zarówno przy sztucznym świetle, jak i właśnie w słońcu. Pomalowałam nimi paznokcie na imprezę i przyznam szczerze, że wiele osób mnie o niego zapytało, więc zwrócił uwagę :)



Po 3 dniach zaczął mi się ścierać na końcówkach lakier bazowy, czyli te z Golden Rose i konieczne było zmycie go. Z samym zmyciem nie miałam problemów, ponieważ zastosowałam metodę z folią aluminiową.


Lubicie lakiery z takimi drobinkami?:)

9 grudnia 2014

Sally Hansen top coat Insta Dri, czyli dlaczego od 6 miesięcy nie recenzowałam żadnego lakieru

Insta-Dri od Sally Hansen i Seche Vite to chyba najpopularniejsze preparaty, które mają przyspieszyć wysychanie lakieru, skusiłam się więc na ten pierwszy. Oczywiście przez moje ręce przeszło kilka innych wcześniej np. w sprayu z Avonu, który był potwornie tłusty i miałam wrażenie, że robi dokładnie coś odwrotnego od swojej funkcji- wydłużał jego schnięcie...


Producent: "Dzięki ekskluzywnym kompleksom polimerowym preparat wysusza każdy kolorowy lakier w ciągu 30 sekund. Doskonale utrwala manicure chroniąc go przed odpryskiwaniem, ścieraniem i matowieniem, a jednocześnie nadaje mu super lśniącą powierzchnię."

Minusy. Z czego wynika taki tytuł? Faktycznie po raz ostatni pokazywałam jakiś lakier na blogu w czerwcu, ponieważ od tamtego czasu moje paznokcie nie nadawały się do prezentacji, a winowajcą jest dzisiejszy bohater. Mniej więcej wtedy kupiłam ten top coat, który jak się okazało ma bliźniaczy skład (niestety nie przyszło mi do głowy żeby to sprawdzić) i działanie, jak używany przeze mnie już kiedyś z New York Color  (u nas dość słabo znane kosmetyki, ale na allegro można kupić ich wiele w granicach 5 zł). Marka ta produkuje również kosmetyki Sally Hansen. Od kiedy używam tego top coatu nie jestem w stanie zapuścić paznokci ponad opuszki palców, ponieważ są bardzo kruche, łamliwe i rozdwajają się na potęgę. Nawet w lecie problem ten u mnie nie ustał- a wtedy o tej porze roku zawsze mogłam sobie zapuścić je do dowolnej długości. Jestem niestety przekonana, że moje problemy z paznokciami to jego wina, ponieważ dwa razy już odstawiłam go i paznokcie bez żadnej odżywki szybko wracały do normy. Obwiniam o to alkohol denat, który jest już na drugim miejscu w składzie. Nie zauważyłam by przedłużał trwałość lakieru, ale też na szczęście też jej nie skraca.

Do plusów mogę zaliczyć to, że lakier po minucie jest całkowicie suchy, kiedy położę się spać jestem pewna, że rano nie obudzę się z odgnieceniami od pościeli. Nie tworzy bąbelków. W zasadzie nie ma żadnego zapachu, także i to umila jego używanie. Po pół roku jeszcze nie zgęstniał i bardzo ładnie nabłyszcza paznokcie. Posiada pędzelek, a nie pipetkę, którą dozuje się kilka kropel, co jest zdecydowanie bardziej wygodne :)


Skład: 
"Skład: Ethyl Acetate, Alcohol Denat., Butyl Acetate, Cellulose Acetate Butyrate, Acrylates Copolymer, Trimethyl Pentanyl Diisobutyrate, Sucrose Benzoate, Triphenyl Phosphate, Nitrocellulose, Etocrylene, Isopropyl Alcohol, Benzophenone-1, Dimethicone, Tocopheryl Acetate, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Hydrolyzed Rice Protein, PPG-2 Dimethicone, Saccharide Isomerate, Algae Extract, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower/Leaf/Stem Extract, D&C Violet No. 2 (CI 60725)"

Komu mogę go polecić? Tylko osobom, które szukają dobrego wysuszacza, ale lubią mieć krótkie paznokcie, jeśli lubicie mieć trochę dłuższe to z tym kosmetykiem niestety prawdopodobnie tak jak i mi się to nie uda (jeśli również nie używacie odżywek tak jak i ja, chociaż powinnam to zmienić). 

Jeśli byście mogłybyście mi polecić mi dobry przyśpieszacz wysychania bez alkoholu byłym Wam bardzo wdzięczna:))

29 lipca 2013

Mix lakierów: Sally Hansen Barely Blue Bell, Golden Rose Classics 189, Ados ELL 545

Witam, dziś chciałam pokazać Wam 3 lakiery:) Zdjęcia były robione jeszcze pod koniec czerwca, obecnie mam krótsze paznokcie, musiałam je skrócić, ponieważ zaczęły się rozdwajać:( 


Jako pierwszy pokażę lakier Sally Hansen Complete Salon Manicure o nazwie Barely Blue Bell. Jest to niebieski złamany zielenią, ale nie jest to taki typowy turkus. Pędzelek ma naprawdę ogromny co mnie zdziwiło, ale okazał się niezmiernie wygodny i rozłożysty ;)  












Ilość warstw: 2 
Schnięcie: błyskawiczne, ale nie mogę jeszcze ocenić czy to zaleta tego koloru czy wszystkie z tej serii tak błyskawicznie schną
Cena: ja kupiłam go za 9,90 zł, ale cena w Superpharm i Rossmannie mnie odstrasza, bo waha się w granicach 40-50 zł
Pojemność: 14,7 ml

Trwałość: i tutaj muszę przyznać, że jak na lakier o takiej cenie regularnej byłam mocno zdziwiona, bo wytrzymał u mnie ok. 3 dni, zaczął odpryskiwać płatami... Miałam o nim dziwne wyobrażenie, że skoro tyle kosztuje to musi być mieć świetną trwałość, jak widać nic bardziej mylnego ;)






Jako drugi fiolet z Golden Rose z serii Classics o numerze 189. W buteleczce wydawało się, że jest to intensywny kolor wprost stworzony na lato, ale na paznokciach już przy pierwszej warstwie wyglądał na dość ciemny i bardziej wpisuje się w kolorystykę jesienną. 




Ilość warstw: 2
Trwałość: 3 dni
Malowało mi się nim dobrze, nie był zbyt gęsty ani wodnisty i wysechł bardzo szybko. 
Cena: ok. 4 zł za 5 ml na stoisku GR 








I jako trzeci zaprezentuję lakier Ados Extra Long Lasting o numerze 545, czyli uroczą miętę ;)





Pokazywałam już na blogu wcześniej inne lakiery z tej serii i pisałam, że błyskawicznie wysychają i ich trwałość to ok. 4 dni, ten jest niestety trochę inny. 




Schnięcie i konsystencja: bardzo długie, ma dość glutowatą i ciągnącą konsystencję przez co malowanie nim paznokci nie należało do najprzyjemniejszych. Przy skórkach niestety widać efekty.




Ilość warstw: 2, na więcej bym się nie odważyła 

Cena: ok. 6 zł za 9 ml 


Który przypadł Wam najbardziej do gustu?;)