Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossmann. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossmann. Pokaż wszystkie posty

15 listopada 2020

Zakupy z Hebe, Rossmanna i Eveline

Witajcie, kupiłam ostatnio sporo kosmetyków kolorowych, a wśród nich te sprawdzone i trochę nowości. Uwielbiam promocje -50 %, ale to chyba jak każda miłośniczka kosmetyków ;))

Hebe

1) Hean baza pod cienie- nie miałam jej nigdy, do tej pory moim ulubieńcem była ta z Ingrid. Obecnie używam bazy z ArtDeco, ale według mnie jest średniakiem.

2 i 6) Catrice cienie 110 Chocolate Cake by The Ocean i  260 Every Eyes Darling- dobre cienie, które polecam

3) Eveline Lip Cream matowa pomadka w płynie 05 Lovely Nude-Rose- zakochałam się w tym kolorze, jest bardzo trwała

4) Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer 010- kupiłam, ponieważ akurat nie mam żadnego korektora, a wiadomo, że to produkt, który się przydaje :)

5) Hean puder pod oczy- widziałam go parę razy u Maxineczki i postanowiłam przetestować :)

27 maja 2020

Fiesta! Zakupy z Rossmanna na promocji - 55 % i zamówienie z Eveline

To już drugi post zakupowy, który pojawia się u mnie w ostatnim czasie :) Dziś zaprezentuję Wam moje zamówienia on line z Rossmanna i z Eveline. 

Nadal nie chodzę do stacjonarnych sklepów z ostrożności i wszystko zamawiam internetowo. Zamówienie z Eveline nie było planowane, ale uparłam się, że muszę mieć paletkę cieni Ruby Glamour, której nie było w żadnym Rossmannie w moim mieście, a na stronie Eveline jest w naprawdę okazyjnej cenie, tj. 25,65 zl.
Zresztą zamówiłam w grudniu jedną z palet Revolution Pro Nath "I’m not afraid to sparkle" z Rossmanna on line i po odbiorze wyglądała jakbym otrzymała tester, w związku z tym zrezygnowałam z polowania na Ruby i postanowiłam zamówić bezpośrednio u producenta.

Faktycznie w maju kupiłam więcej kosmetyków niż na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy :) A w planach mam jeszcze jeden post zakupowy!


21 stycznia 2019

Rossmann: promocja "Zadbaj o siebie, zadbaj o naturę" 2 + 2

Ostatnio nie kupuję aż tak dużo kosmetyków, ale staram się nie odpuszczać promocji Rossmanna, niestety działają na mnie jak magnes ;-)

Niedawna promocja "Zadbaj o siebie, zadbaj o Naturę" skusiła mnie aż 3 razy, ponieważ taki był dopuszczalny limit tej promocji na osobę posiadającą konto w Klubie Rossmann.

1 i 2) Peelingi do ciała Wellness&Beauty mango i kokos, a drugi z zieloną herbatą i oliwą z oliwek. Zielony już miałam i byłam z niego niesamowicie zadowolona, dlatego stwierdziłam, że koniecznie muszę też wypróbować inny wariant.


3 i 4) Szampony Petal Fresh nabłyszczający z aloesem i cytrusami, a drugi dla zdrowej skóry głowy z ekstraktem z drzewa herbacianego. Te szampony w cenie regularnej kosztują 23,99 zł i zawsze było mi trochę szkoda wydawać tyle pieniędzy na jeden, a mimo wszystko wciąż mnie kusiły :) Dlatego ta promocja była idealnym powodem do tego by w końcu je kupić ;)

22 października 2016

Moje zakupy z promocji Rossmanna na kosmetyki kolorowe

Promocja Rossmanna już za nami :) Pierwsze dwa tygodnie odpuściłam sobie, bo wiedziałam czyby to dla mnie skutkowało- wyszłabym z kilkoma szminkami i jeszcze większą ilością lakierów :) Z racji tego, że moje zapasy podkładów i pudrów są ubogie postanowiłam się obkupić. 

Pierwszym podstawowym problem jest to, że nie mam ulubieńca wśród pokładów- wciąż go szukam :) Był nim podkład z Manhattanu, ale po zmianie składu to omijam go szerokim łukiem (recenzja).

Postanowiłam wypróbować czegoś dotąd mi nieznanego i padło na Rimmela Lasting Finish Nude w kolorze 010. Okazało się, że z kolorem trafiłam świetnie, opinie na jego temat również są w porządku- oby się sprawdził:) Żałuję, że nie wzięłam również jego brata w szklanej butelce :)
Drugi podkład jaki mnie skusił to Infallible 24H-Matte z L'oreala. Najjaśniejszy numer 11 wydawał się w sztucznym świetle Rosmanna wyśnionym ideałem. Już skakałam z radości- oto na pewno trzymam w dłoni fenomenalny podkład i wszystkie inne mogą czyścić mu buty! Po przyjściu do domu i po nałożeniu go na policzek okazał się zdecydowanie za ciemny... 
Jako ostatni wpadł do koszyka Lasting Performance z Max Factora- ten podkład znam dobrze i póki co nie znalazłam lepszego od niego (recenzja)... ALE pomyliłam się w kolorze :( Zapomniałam, że miałam wcześniej kupiony na allegro nr 100, a w naszych drogeriach ten odcień nie jest dostępny (przynajmniej w Rossmannie). I co?:) I też okazał się za ciemny:) Następnym razem w trakcie zakupów zdecydowanie nie poddam się szałowi promocji, tylko wyjdę na zewnątrz by sprawdzić kolor w świetle dziennym :)

Podkład nr 2 i 3 wygenerował konieczność zakupu białego podkładu z Makeup Revolution, który właśnie służy do rozjaśniania podkładów., o którym myślałam już odkąd tylko o nim usłyszałam. O i właśnie dlatego nienawidzę kupować podkładów :)

27 maja 2015

Zakupy z promocji Rossmanna na pielęgnację twarzy (20-26.05)

W założeniu do mojego koszyka miał trafić tylko płyn micelarny z Białego Jelenia, ale okazało się, że Rossmann nie ma go w ofercie i dwufazówka z AA, o której pisałam tutaj, ale jest już wycofana. Wyszłam więc w pierwszy dzień tylko z dwufazówką z L'oreala. Aczkolwiek promocja ta nie dawała mi spokoju mimo moich dużych zapasów- ahh ten marketing i moja podatność:)

1) Alterra nawilżający krem do twarzy na dzień winogrono i biała herbata
2) Alterra krem na dzień do skóry dojrzałej i wymagającej z orchideą, jeśli nie przypadnie mi do gustu przygarnie go moja mama, ma bardzo fajny skład
3) Alterra nawilżane chusteczki oczyszczające z aloesem- z myślą już o wyjeździe wakacyjnym :)


4) L'oreal łagodny płyn do oczu i ust- właśnie go denkuję i bardzo przypadł mi do gustu (recenzja)
5) Mixa dwufazowy płyn do demakijażu Optymalna Tolerancja- polecałyście mi go ostatnio w komentarzach, więc wzięłam na wypróbowanie
6) Tołpa nawilżająca maseczka rozświetlająca
7) Tołpa Green nawilżająca maska łagodząca

Strasznie kusił mnie jeszcze nawilżający tonik z Mixy, ale mam w zapasach 5 innych toników i musiałam odpuścić :)
A jak Wasze zakupy?:)

22 listopada 2013

Haul: Rossmann -40 % na kolorówkę

Witam serdecznie ;) Na początku przepraszam za brak aktywności na waszych blogach, ale mój laptop jest w naprawie i użytkuję gościnnie mojej mamy :) Dziś szybki haul tego co kupiłam w Rossmannie- udało mi się dostać wszystko co miałam w planach, a całkiem niespodziewanie pod wpływem impulsu znalazła się pomadka w kredce w koszyku:D




1) Podkład Rimmel Match Perfection- 010 Light Porcelian, nie miałam go jeszcze nigdy, ale na podstawie testera wydał mi się bardzo jasny i zaryzykowałam, 22,79
2) Perełki Lovely nr 4 i 6, 4,59
3) Pomadka w kredce Bourjois Color Boost w kolorze Peach on the Beach, ale po głowie chodzi mi też Orange Punch, a miałam nic nie kupować do ust... 16,79
4) kredki: Manhattan kajal (9,59), Maybelline Colorama (7,19), Maybelline Master Drama (14,39), Manhattan X-act eyeliner (9,59)
5) Puder rozświetlający L'oreal nr 02 Rose Radieux 31,79

Jesteście czegoś szczególnie ciekawe?:)

30 czerwca 2013

Szampony Alterra: papaja i bambus oraz migdał i jojoba

Dziś zrecenzuję dwa szampony Alterry by Was już nie zanudzać oddzielnymi recenzjami tych produktów, bo to już trzeci i czwarty szampon Alterry w mojej włosowej kolekcji.

 


Szampon dodający objętości Papaja i Bambus do włosów delikatnych i pozbawionych witalności:



Gdybym go recenzowała kilka miesięcy temu byłoby nad nim zdecydowanie więcej zachwytów aniżeli w tej recenzji, ponieważ wówczas był moim wybawcą. Po odstawieniu prostownicy moje włosy niemiłosiernie się wywijały, a po nim były zdyscyplinowane i proste dlatego też sięgałam po niego bardzo często, nawet mam jeszcze jedną butelkę w zapasie.

Konsystencja: żelowa

Zapach: zdecydowanie najładniejszy ze wszystkich szamponów Alterry, rześki i mocno owocowy. 

Działanie: dobrze się pienił i oczyszczał włosy. Obiecywanego przez producenta efektu objętości nie uświadczyłam, o czym wspomniałam już wyżej- wówczas był mi bardzo pomocny, teraz kiedy moje włosy podrosły, raczej włosy są oklapnięte, ale nie jest to efekt mocno zauważalny na tyle by przeszkadzał. Ten oraz wariant z kofeiną i biotyną zdecydowanie najwydajniejsze ze wszystkich Alterrowych szamponów. 

Skład:






Łagodny szampon Migdały i Jojoba dla wrażliwej i podrażnionej skóry:




Konsystencja: żelowa jak wszystkich szamponów Alterry, ale zdecydowanie bardziej wodnista niż pozostałych, przez co był najmniej wydajny i starczył mi bodajże na 5 razy 

Zapach: lekki, nienachalny, owocowy 

Działanie: pienił się przyzwoicie i dobrze oczyszczał. Nie mam co prawda ani wrażliwej ani podrażnionej skóry głowy, kupiłam go jedynie z ciekawości, aczkolwiek moje włosy go kompletnie nie polubiły... Zauważyłam, że po umyciu włosów tym szamponem i ich wyschnięciu, po wyjściu na dwór włosy po 5 minutach były całe w strączkach nawet przy lekkim wietrze i dzięki niemu wymagały notorycznego czesania. Zdecydowanie lepiej było gdy po myciu zastosowałam odżywkę Alterry z granatem i aloesem, ale nie przekonuje mnie to do kupna tego szamponu ponownie, ponieważ nie wyróżnił się niczym szczególnym, a to przyczynianie się do strąkowania się włosów go przekreśla, bo nie lubię iść przez miasto i ciągle myśleć o tym, że wyglądają nieestetycznie i trzeba je rozczesać... ;)


Skład:





Cena: 9,49, w promocji 6,99 za 200 ml, dostępne w Rossmannie


O szamponie z kofeiną i biotyną pisałam tutaj, a o moreli z pszenicą tutaj.






Dzisiaj kończy się podsumowanie akcji Kolorowe Lato na paznokciach: głosować można tutaj, gdyby ktoś miał ochotę na mnie zagłosować będę wdzięczna za każdy głos ;)) Mam numer 15 ;-)

Jutro niestety znika usługa Google Reader, trochę się tego obawiam, bo była to jednak ogromna wygoda, co prawda już jakiś czas temu założyłam Bloglovin i importowałam obserwowane blogi, ale jakoś nie mogę się przestawić na korzystanie z niego, niemniej jednak będę musiała się jakoś przyzwyczaić ;) Mam nadzieję, że będziecie jeszcze do mnie zaglądać ;-)  

10 czerwca 2013

Alterra odżywka nawilżająca Granat i Aloes do włosów suchych

Odżywka Alterry jest moją ulubioną. Świetnie nawilża, włosy są po niej miękkie i sypkie. Odżywka to kosmetyk, co do którego chyba mam najwyższe wymagania i żadna poza tą nie przypadła mi do gustu na tyle by kupić kolejne opakowanie. Mam kilka opakowań na zapas, bo nie wyobrażam sobie żeby mogła zniknąć z półek, ale niestety gdzieś w głębi ducha należy się z tym liczyć, bo wszystkie naprawdę dobre kosmetyki prędzej czy później są wycofywane.



 Plusy: 

+  piękny zapach, dość wyrazisty, ale nie każdemu może przypaść do gustu
+  żadna inna odżywka, którą miałam jej nie dorównuje pod względem nawilżenia: uratowała mnie po przesuszeniu sobie włosów olejem kokosowym na parafinie
+ stosuję ją m.in. po każdym olejowaniu i muszę przyznać, że jest bardzo wydajna, cała odżywka wystarczyła mi na ok. 20 użyć, a niejednokrotnie jej nie żałowałam sobie, np. po szamponie Hipp kiedy nie mogłam rozczesać włosów...
+ włosy po jej użyciu bezproblemowo się rozczesują
+ bardzo gęsta,  ma konsystencję kremu
+ mimo alkoholu w składzie (czego wiele osób się obawia), nigdy nie wysuszyła mi włosów


Minusy: 
- sztywne opakowanie i bardzo ciężko ją wydobywać po zużyciu połowy





Pojemność: 200 ml 
Cena regularna: 9,99, w przecenie: 6,99 
Dostępność: Rossmann

Podsumowując: nie wyobrażam sobie bez niej swojej pielęgnacji, bo uratowała mnie z niejednej opresji.




Dziś zakończyły się fiaskiem moje poszukiwania balsamu do włosów z Green Pharmacy z granatem i olejem arganowym. Macie dziewczyny pomysł gdzie może być poza jakimiś małymi drogeriami osiedlowymi i Naturą? W Naturze u mnie z GP jest tylko jedwab i szampony, nawet maseł brak:(

24 maja 2013

Moje zakupy Rossmann: -40 % na kosmetyki kolorowe i do pielęgnacji twarzy



Bardzo ucieszyła mnie wiadomość o kolejnej - 40 % obniżce w Rossmannie w dniach 23.05- 29.05., szczególnie, ta dotycząca pielęgnacji twarzy;) W poprzednich zakupach w listopadzie kupiłam niewiele.

Tym razem:



1) Herbal Garden, Tonik bezalkoholowy z ekstraktem z czerwonej koniczyny, zdecydowałam się na niego po wielu pozytywnych recenzjach na blogach plus fakt, że nie zawiera alkoholu, 5,39

2) Bourjois, Płyn micelarny, również posiada świetne recenzje, może zastąpi mi micela z Biedronki, wzięłam ostatni z półki, a to świadczy o jego popularności, 8,39

3) AA Ultra Nawilżanie, Płyn do demakijażu, odrobinę przecieka :(, do wypróbowania, ciekawi mnie niezmiernie, bo krem z tej serii się nie sprawdził się u mnie w ogóle, a markę AA darzę dużym zaufaniem, 7,79

4) Soraya, Świat Natury, Krem pod oczy wygładzający z olejem z róży i wiesiołkiem, kończy mi się mój ulubiony i chce dać mu szansę, może mnie nie uczuli, 7,19

5) Lovely, Gloss Like Gel, nr 151, 90, 134, każdy po 3,39

6) Manhattan z limitki nr 01, 8,99

7) Manhattan Lotus Effect 65W, śliwka, ale zostawiam ją na chłodniejszą porę roku, 8,39

8) Wibo, Extreme Nails nr 495, tylko jeden, bo stojąc pod szafą okazało się, że wszystkie, które mi się pobają już mam od dawna ;P, 3,59


Zastanawiam się nad zrobieniem za jakiś czas rozdania i możliwe, że któryś z lakierów Lovely będzie jego częścią ;))

Generalnie zakupy robiło mi się dużo gorzej niż w listopadzie gdy byłam sama przy szafie, a teraz 5-6 osób przy każdej to norma. Niemniej jednak i tak gorzej było przy kosmetykach do pielęgnacji twarzy...
Jedne czego nie kupiłam to kremu do twarzy Alterra dla skóry wrażliwej, ale liczę, że może mi się to uda jeszcze przed końcem promocji ;)

28 kwietnia 2013

Masło kokosowe do ciała Synergen

Dziś napiszę parę słów o masełku kokosowym Synergen, które już praktycznie sięga dna, ale zdjęcia zrobiłam już w wolnej chwili w marcu ;) 




Kupiłam go w lutym podczas promocji za 6,99 w Rossmannie docelowo miał on się znaleźć w moich zapasach, ale z racji tego, że uwielbiam zapach kokosa w kosmetykach nie powstrzymałam się i zaczęłam go używać już wtedy ;)

Zapach jest typowo kokosowy- fantastyczny i intensywny, w ogóle nie jest chemiczny. Nie zmęczył mnie ten zapach sobą na dłuższą metę, do samego zapachu chętnie bym powróciła.

Konsystencja jest bardzo gęsta, zbita i ciężka- ten plastikowy słoiczek jest idealnym rozwiązaniem, gdyby trzeba go było wyciskać to nie byłoby z nim już tak prosto ;)



Mam skórę suchą, nie potrzebuję bardzo intensywnego nawilżenia, z tym masłem miałam taki problem, że potrzebował przeciętnie godzinę lub nawet trochę więcej na to by się wchłonąć. Myślę, że posiadaczka bardzo suchej skóry byłaby bardziej zadowolona niż ja :) Po wchłonięciu skóra była idealnie miękka i nawilżona- to akurat w nim bardzo lubiłam ;)

Podsumowując:
+ piękny, niechemiczny zapach
+ wygodne opakowanie, które pozwala wykorzystać kosmetyk w 100 %
+ po wchłonięciu skóra pozostaje miękka i nawilżona

- trochę zbyt ciężki i tłusty przez co się wchłaniał po każdej aplikacji ponad godzinę




Myślę, że mogłabym do niego wrócić, ale dopiero zimą ;) Teraz go zużywałam intensywnie by zdążyć przed  wysoką temperaturą, bo wolę nie myśleć ile by się wchłaniał przy takiej pogodzie.


A Wy miałyście już jakiś kokosowy balsam? ;) Bardzo chętnie bym wypróbowała jakieś inne ;-)

19 kwietnia 2013

Wygrana w konkursie na Rossnet.pl - tusz Clump Defy Max Factor

Wczoraj odebrałam swoją wygraną w konkursie- notabene pierwszy konkurs, w którym coś wygrałam ;) 





Najpierw dostałam maila informującego o wygranej, później numer nagrody i poinformowanie o możliwości odbioru w wybranym Rossmannie i w trzecim mailu podziękowanie za udział i odbiór ;-) 

Pozytywna wiadomość dla osób, które są wręcz alergicznie nastawione na otwarte tusze- tak wyglądała przesyłka:



Zobaczymy jak się sprawi, tylko błagam o jedno! By nie robił pandy pod oczami... ;-)


Warunkiem koniecznym było oddanie swojego starego tuszu i oddałam Growing Lashes Wibo- nie nacieszyłam się nim długo... Jakiś tydzień? Nie dało się go używać, bo się tak osypywał, że po kilku godzinach nie było go na rzęsach, po prostu kupiłam już przez kogoś otwarty :( Dlatego wyrażam cichą nadzieję, że może moje marzenie się kiedyś ziści i będą zaplombowane tusze w drogeriach ;-)




6 lutego 2013

Mleczko do ciała Alterra Pomarańcza i Wanilia- w oczekiwaniu na nowe balsamy Alterry

 


Wariant Pomarańcza i Wanilia- popularnie nazywany sernikowym, kupiłam we wrześniu kiedy był jeszcze w Cenie na Do Widzenia w Rossmannie za 5,99. 
Używałam go od września a właśnie dziś go zdenkowałam- oczywiście nieregularnie, bo był trochę zbyt tłusty. 
Moja recenzja wyglądałaby zupełnie inaczej gdyby nie to, że żele Isany pod prysznic przesuszyły mi skórę i to on mnie uratował, codzienne wsmarowywanie go wybawiło mi od uczucia dyskomfortu i ściągnięcia skóry. Wcześniej używanie go strasznie mnie męczyło, ponieważ był zdecydowanie za gęsty, pozostawiał biały nalot, wchłanianie się trwało wieki, a i tak nie wchłaniał się w 100 %, jeszcze rano budziłam się z tłustą warstewką.
Nadal uważam zapach za obłędny, po kilku godzinach jeszcze się utrzymywał na skórze a za ogromną wadę to, że nie można go postawić na wieczku i że czas jego spływania doprowadzał mnie do szewskiej pasji, opakowanie jest sztywne i przez to nie wyciskało się go łatwo.

Po tym nieszczęsnym przesuszeniu skóry wchłaniał się natychmiast, nie było tłustej warstwy i jego używanie stało się wielką przyjemnością. 
Obecnie inne warianty zapachowe balsamów Alterry są w Cenie na Do Widzenia za 4,19 zł. A są to brzoskwinia i liczi, trawa cytrynowa i morela oraz bezzapachowy.

Polecam każdemu kto ma bardzo suchą skórę świetnie sobie z nią poradzi ;) Choć spotykam się z recenzjami dziewczyn, że nie nawilża w ogóle, u mnie jak wspominałam sprawdził się świetnie w kryzysowej sytuacji.

Jestem bardzo ciekawa czy te nowe balsamy będą równie tłuste czy jednak lżejsze i przede wszystkim jakie będą warianty zapachowe ;) Szczerze mówiąc chciałabym zmiany opakowania na takie by jednak można było postawić balsam na wieczku.

Skład:


wygląda imponująco: olej sojowy, masło shea, glicerynę, olej z avokado, olej ze słodkich migdałów, olej z pestek brzoskwini, olej z nasion słonecznika--> ALE osobiście wg mnie właśnie dlatego jest to straszny tłuścioch w myśl zasady co za dużo to niezdrowo.

23 stycznia 2013

- 40 % na podkłady w Rossmannie w dniach 20-26.01.2013




Rossmann znów pozytywnie zaskakuje swoją promocją ;) Tym razem jest to - 40 % na podkłady, obniżkę tę oblicza się od ceny regularnej ;)
Ja niestety nie skorzystam, bo na poprzedniej promocji - 40 % na całą kolorówkę kupiłam już dwa True Matche, które niedawno pokazywałam ;)
I jak tu nie kochać Rossmanna <3

10 stycznia 2013

Wibo Extreme Nails 489 lakier do paznokci cytrynowy

Wibo Extreme Nails nr 489 okazał się moim ostatnim najgorszym zakupem. O ile polubiłam te lakiery ostatnio tak na tym można powiedzieć, że się "przejechałam". 




W sztucznym świetle w Rossmannie nie było w ogóle widać, że on ma w sobie tonę kolorowych drobin- wydawał się zwykłym cytrynowym lakierem. A okazało się, że sama buteleczka lakieru od środka jest powleczona takim złotym brokatem- co widać na zdjęciu poniżej, a podczas malowania są tam jeszcze czerwone drobinki- niby tego nie widać po zaschnięciu lakieru, ale one są dość denerwujące- przy zmywaniu lakieru znajdują się już na całych dłoniach. 


(po kliknięciu widać te drobiny ;-))

Sam lakier do jako takiego wyglądu potrzebuje 3 warstw- pierwsza jest bardzo delikatna, druga robi koszmarne prześwity, a przy 3 jest dość dobrze pokryta płytka- niemniej jednak są na niej nadal nierówności, ale na zaschnięcie trzeba czekać bardzo długo. Ogólnie namęczyłam się malując sobie nim paznokcie, a efekt i tak jest dość straszny.

Lakier prezentuje się tak, choć trochę mi wstyd wstawiać tu takie zdjęcie, bo moje paznokcie ostatnio zostały radykalnie skrócone, bo się zaczęły łamać, a na dodatek sam w sobie lakier daje koszmarny efekt. 



Jestem przekonana, że lakier ten nie był otwierany, bo jest to nowość, która pojawiła się dopiero niedawno, poza tym po odkręceniu w domu nie było na buteleczce śladów lakieru. Mam chyba bardzo dużego pecha do żółtych lakierów, albo taka już jest ich specyfika- dokładnie to samo mogłabym powiedzieć o Yellow Mellow Essence i Lemon Sugar z Avonu.

8 stycznia 2013

Rękawiczki pielęgnacyjne For Your Beauty

Rękawiczki te kupiłam w promocji za 7,99 z ceny regularnej 9,99 podczas promocji marek własnych Rossmanna pod koniec września. Używam ich od 3 miesięcy i jestem z nich naprawdę zadowolona, choć na pierwszy rzut oka nie wyglądały na szczególnie dobrej jakości.

Tak prezentują się po dwóch praniach i naprawdę intensywnym używaniu:



Przeważnie zakładam je na noc, czasem w dzień na 30 minut i tak i tak spisują się świetnie. Krem wchłania się błyskawicznie i dają one przyjemne ciepło dłoniom, przez co intensyfikuje się działanie kremu. Rok temu miałam naprawdę problem z przesuszoną skórą dłoni, żałuję, że już wtedy nie zaopatrzyłam się w to cudo;)

Nie rozeszły się jeszcze w szwach, podczas prania ich rozmiar się nie zwiększył- co akurat mnie bardzo cieszy, bo mam dość małe dłonie, więc one dobrze przylegają.

Ich skład to: 95 % bawełna, 5 % elastan.



Ogólnie mogę bardzo zachęcić do zakupu- w gazetce Rossmanna trwającej od 3.01. do 17.01. znów są w promocji za 7,99 i planuję zakup drugiej pary na zaś ;))

4 stycznia 2013

Krem do rąk do skóry suchej Synergen




Krem do rąk do skóry suchej Synergen testuję od kilku dni dość intensywnie i mój wniosek jest taki, że nie jest wart zakupu- taki mały bubel. Do zakupu zachęciło mnie prześliczne, praktyczne opakowanie- otwierana nakrętka gdy się ma nakremowane ręce jest idealnym rozwiązaniem oraz cena- 2,29 z ceny regularnej 4,29. 
Z powodu braku ujemnych temperatur i tego, że nie mam ostatnio bardzo suchej skóry jak to bywa wtedy gdy muszę skrobać samochód z lodu, to ten krem się kompletnie nie spisuje- a potrzebuję jedynie lekkiego nawilżenia.

Działanie:

Po nałożeniu tego kremu czy w mniejszej czy większej ilości czuję przez 30 minut duże ściągnięcie skóry, które nie jest szczególnie przyjemne.
Nie zostawia tłustej warstwy tylko taką dziwną warstewkę, ale ona ogólnie nie przeszkadza.
Wsmarowany na noc w dużej ilości i po nałożeniu rękawiczek pielęgnacyjnych z For Your Beauty- spisuje się całkiem dobrze- budzę się rano z gładkimi dłońmi, ale można powiedzieć o idealnym stopniu nawilżenia.


 Zapach:

W Rossmannie przed zakupem jak go wąchałam to wydawało mi się, że jest to dość świeży owocowy zapach. W domu po nałożeniu na dłonie zapach już nie był taki ładny- wydawało mi się, że pachnie jak płyn do mycia naczyń, jak pytałam inne osoby co o nim sądzą to też miały takie skojarzenie.
A co ciekawe na opakowaniu producent pisze o zapach mandarynek i grejpfruta. Za nic w świecie nie czuję tam takich zapachów, bo oba w równym stopniu uwielbiam ;)

Konsystencja: 

Jest dość dziwna- nie ma konsystencji typowego kremu, tylko jest taki lepki, wodnisty.






Podsumowując:

Plusy:
+ ładne, praktyczne opakowanie
+ niska cena
+ nie zostawia tłustej warstwy

Minusy:
- nie nawilża praktycznie wcale- daje jedynie uczucie gładkiej skóry
- przez pierwsze 30 minut po nałożeniu powoduje nieprzyjemne ściągnięcie skóry
- zapach
- konsystencja

29 grudnia 2012

Zakupy Rossmann i Golden Rose



W końcu pojawiły się olejki Alterry w nowym opakowaniu z pompką, na które długo czekałam, bo tych w poprzedniej wersji nie udało mi się kupić- jak zaczęłam się interesować olejowaniem włosów to akurat zostały wycofane. 

1) Lakier Wibo Extreme Nails nr 489, 5,99 zł
2) Lakier Golden Rose Rich Color nr 26-uwielbiam takie wyraziste kolory, identyczny miałam kiedyś z Essence ;) 6,90 jestem szalenie ciekawa jak będzie się sprawował ten lakier, z tej serii jeszcze nie miałam żadnego ;) A mam na oku jeszcze parę kolorów ;)
3) Krem do rąk Synergen- aktualnie w promocji za 2,29 zł
4) Olejek Alterra Papaja i Migdał 17,99 zł




A przy okazji wklejam zdjęcia moich zakupów Rossmannowych z promocji - 40 % na kolorówkę, która obowiązywała w dniach 22.11. - 28.11. ;) Jakoś nie miałam wtedy weny do robienia posta na ten temat, bo o ile na początku tej promocji było dość luźno i mogłam w spokoju sobie kupić to co chciałam to przy drugiej wizycie ostatniego dnia trwania promocji to był prawdziwy koszmar- kilka kobiet przy jednej szafie, zmacane pełnowartościowe kosmetyki, duże braki w asortymencie. I właśnie w ten sposób moja obietnica niekupowania kosmetyków w listopadzie i w grudniu upadła z kretesem, bo mój ukochany podkład był wtedy na tyle tani, że szaleństwem by było nie zrobienie sobie zapasów ;)) 


2 ostatnie zdjęcia nieszczególnej jakości, bo u mnie ostatnio jest taka paskudna pogoda, że żadne zdjęcia nie chcą ładnie wyjść i dobrze oddać kolorów.




1) Szminki: Rimmel Renew Coral Soft nr 600 (14,39 zł), Manhattan Perfect Creamy & Care 34N (9,59 zł)
2) Podkłady True Match L'Oreal N1 każdy po 33,39 zł
3) Lakier Wibo Extreme Nails nr 177 (3,59) -> pierwszy raz od dawna się przełamałam i kupiłam lakier w Rossmannie, zasadniczo tego unikałam, bo zawsze trafiałam na zaschnięte buble
4) Tusze: Wibo Growing Lashes (5,79 zł) i Miss Sporty Fabulous Lash Curved Brush (6,59 zł)

W nawiasach ceny po obniżce - 40 % 



Rimmel Soft Coral i Manhattan 34N

24 listopada 2012

Szampon Alterra Kofeina i Biotyna




Szampon Alterry Kofeina i Biotyna jest jednym z moich ulubionych- zwłaszcza, że tworzą idealny duet z Biovaxem z proteinami mlecznymi, właśnie ta maska po użyciu go daje mi najlepsze efekty.

Po pierwszym użyciu- czyli w maju, moje włosy jakby oszalały- były suche na końcach, a w połowie dnia już tłuste u nasady, a nadal suche na końcach. Zapach od pierwszego powąchania kojarzy mi się z lasem ;)
Konsystencję ma żelową, niektórzy twierdzą, że przez to jest niewydajny- ciężko mi to stwierdzić, bo używałam go maksymalnie raz w tygodniu- czasem rzadziej i od maja go jeszcze mam ;) Jakoś nie chcę go zdenkować, bo go polubiłam- przy najbliższej okazji na pewno go sobie jeszcze dokupię. Radzi sobie ze zmywaniem olejów, jedynie nie poradził sobie z Veolą Real Coconut, ale to był tak specyficzny olej, że nie winię za to tego szamponu Alterry.

Jak na szampon o tak naturalnym składzie świetnie się pieni, lubię mając go na włosach wykonywać masaż skóry głowy;)

 



Czytając opinie o nim na KWC zdziwiłam się, że tak wiele dziewczyn narzekało na wypadanie- u siebie czegoś takiego z pewnością nie zaobserwowałam.

 SKŁAD:




Jeśli chodzi o szybszy porost włosów to powiem szczerze, że nie odnotowałam go, ale szczerze mówiąc nie wierzę do końca w to, że jakikolwiek szampon może spowodować przyspieszenie porostu włosów. Aczkolwiek jeśli kiedyś bym taki spotkała to bardzo chciałabym się pozytywnie rozczarować ;))

23 listopada 2012

Żele pod prysznic Isana- opinia ogólna

Aktualnie używam 3 żeli Isany na zmianę wraz z żelami innych marek żeby nie doprowadzić do przesuszenia skóry. Używam to może za dużo powiedziane, bo prawda jest taka, że je męczę byleby je zdenkować.
Mam:
  • Marakuja i Kokos- edycja limitowana lato 2012 
  • Masło Shea i Owoc Pasji
  • Jogurt i Witaminy



Napiszę dość krótko o plusach i minusach:

+ tanie (cena regularna jest niska, dodatkowo jest w promocji często w Rossmannie za niecałe 4 zł)
+ bardzo duży wybór zapachów- dodatkowo co sezon są zimowe i letnie edycje limitowane
+ łatwa dostępność -> w każdym Rossmannie
+ przeźroczyste opakowanie- widać dzięki temu ile zostało w opakowaniu
+ opakowania są ładne i estetyczne (w przeciwieństwie do szamponów Isany)

Stopniowo zaczynając od największych wad:
- podczas używania w ogóle nie czuć zapachu (tylko po otworzeniu butelki i powąchaniu)
- zapach nie utrzymuje się na skórze
- kompletnie się nie pieni
- niewydajny
- trochę wysuszył mi skórę ramion, ale w innych partiach ciała takiego wysuszenia nie zaobserwowałam


Sądzę, że kupię tylko wtedy gdy zostanie wyprodukowany jakiś absolutnie zaskakujący zapach, który koniecznie będę chciała mieć, ale raczej najwcześniej latem, bo wtedy zużywam znacznie więcej żeli, bo rezygnuję z wanny na rzecz prysznica więc cena może być przekonywująca w tym przypadku.

14 listopada 2012

Babydream szampon dla dzieci

Generalnie miałam nie recenzować tego szamponu, bo służył mi wyłącznie do codziennego mycia pędzla do podkładu- i dzięki jego delikatności prawdopodobnie pędzel służy mi już od 7 miesięcy. Niestety to by było na tyle jeśli chodzi o jego plusy i wykorzystanie przeze mnie. 
Ma fajną żelową konsystencję i jest przeźroczysty.



Ostatnio podkusiło mnie żeby zmyć nim olej migdałowy KTC- owszem w tej roli również sprawdził się świetnie, bo bez problemu poradził sobie z jego zmyciem- nie splątał mi włosów, choć wiele osób podczas jego używania się na to uskarża.



Cóż jednak jak się okazało na drugi dzień włosy leciały mi z głowy niemiłosiernie- moje włosy były po prostu wszędzie! Jeszcze nigdy nie zaobserwowałam tak intensywnego wypadania włosów :(
Problem po czasie ustał, ale jestem pewna, że za to wypadanie odpowiedzialny jest Babydream, bo nic nie zmieniłam w swojej pielęgnacji- a tak wzmożonego wypadania włosów dawno nie zaobserwowałam. Na szczęście nie jestem przerważliwiona i to nie tylko ja zaobserwowałam takie skutki- można również znaleźć takie opinie na kwc i blogach ;)
Stąd taka moja luźna refleksja- skoro mnie jako osobie dorosłej tak zaszkodził jak on się sprawdza u dzieci? Wiadomo, że skóra dzieci ma inne potrzeby, ale po jednym użyciu ja zaobserwowałam już bardzo negatywne skutki. Na pewno nie kupiłabym go swojemu dziecku- wolałabym zainwestować w coś droższego.
Niestety nie jestem włosomaniaczką- na składach znam się stosunkowo słabo, także tyle w temacie tego szamponu ;) 







Koszt- 3,49 bez promocji wyłącznie w drogerii Rossmann, w promocji 2,99.

Podsumowując: 
+ świetny do mycia pędzli
+ zmywa olej bez problemu 
+ cena

- spowodował bardzo intensywne wypadanie moich włosów (ten minus jest nie do zaakceptowania)