13 października 2014

Kojący krem do stóp z ekstraktem z magnolii Bioluxe

Pierwszy raz u mnie na blogu pojawia się recenzja kremu do stóp, pewno się zastanawiacie czemu po takim długim czasie? A to dlatego, że wcześniej chodziłam tylko w butach na wysokich obcasach i w koturnach i nie miałam najmniejszych problemów ze stopami, a akurat tego lata niestety miałam z pracy sporo wyjść w sprawach służbowych i szłam nie raz 25 minut w jedną stronę, przebierałam buty na płaskie i okazało się to moją zmorą, bo pojawiły zrogowacenia, nawet bałam się, że w końcu popękają mi pięty. Gdybym nadal chodziła  w wysokich takiego problemu na pewno bym nie odnotowała, ale droga wydłużyłaby mi się pewno co najmniej dwukrotnie:D


Producent: "Krem z organicznym ekstraktem z magnolii w połączeniu z olejem ze słonecznika oraz olejem z ziaren palmowych przywraca stopom gładkość i delikatność, łagodzi podrażnienia, usuwa zmęczenie oraz łagodzi ból wywołany odciskami"

Opakowanie: malutkie, bo ma tylko 40 ml, z miękkiego plastiku, ale sam krem jest bardzo wydajny, starczył mi na naprawdę długo, a początkowo wcierałam go dwa razy dziennie w stopy. 

Zapach: delikatny kwiatowy, o ile nie przepadam za kwiatowymi zapachami, tak ten przypadł mi do gustu.

Producent nie obiecuje fajerwerków pt. regeneracja, ekstra nawilżenie, więc nie spodziewałam się po nim cudów, raczej lekkiego nawilżenia, ale jego działanie tak mnie zaskoczyło, że stał się moim ulubieńcem i już kupiłam kolejną tubkę na zapas. Jak wspomniałam pięty były w złym stanie, ale podkusiło mnie żeby spróbować zacząć je peelingować dodatkowo... (mówię już stanowcze nie peelingom do stóp!) Pogorszyłam tylko ich stan, więc krem miał co robić. Po pierwsze nasunęło mi się to, że błyskawicznie się wchłania, nawet nałożony w zbyt dużej ilości. A to dla mnie jest bardzo ważne, bo głównie przez to unikałam kremów do stóp, mogłam je pokremować już kładąc się spać, ale zawsze mi się o czymś przypomniało i musiałam wstać- znacie to? Tutaj 5 minut po aplikacji mogłam zakładać buty i iść gdziekolwiek ;) Oprócz tego okazało się, że świetnie zregenerował moje stopy, po 2 tygodniach zapomniałam o problemach z nimi i były bardzo gładkie. Potem smarowałam się tym kremem co 2 dni dla potrzymania efektu, ale nawet przy ciut dłuższej przerwie nie wracały do swojego pierwotnego stanu. 

Skład:
Zawiera olej ze słonecznika, z ziaren palmowych, ekstrakt z magnolii i glicerynę przed zapachem.

Jeśli go nie znacie to polecam, bo za 5 zł otrzymujemy fajny produkt :)

Niedługo jeszcze pojawi się recenzja cedrowego kremu do stóp, ale już mogę zdradzić, że nie jest tak dobry jak ten;)

23 komentarze:

  1. Niestety to "urok" płaskich butów. Bardzo mnie zaciekawiłaś tym kremem :) Na pewno spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze takiego czegoś szukam. Mòj obecny krem do stop to klapa więc jak najbardziej przyda się nowe odkrycie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka przyjemna cena za taką jakość :)
    chętnie po niego sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak będę robiła jakieś zamówienie to pewnie wrzucę go do koszyka skoro go zachwalasz,ale póki co kremy do rąk zużywam do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie kremy, które się szybko wchłaniają :D
    Zawsze po posmarowaniu stóp ślizgam się po podłodze, bo oczywiście zawsze muszę sobie o czymś przypomnieć!

    OdpowiedzUsuń
  6. W takiej cenie chętnie go wypróbuję, chyba pierwszy raz się z nim spotykam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oo, chętnie go kupię i wypróbuję :). Moje stopy obecnie chłoną wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie zapoznaję się z takimi produktami bo o stopy dbam stale, u mnie czeka jego brat do testów - krem do stóp Mięta i Cytryna:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi bardzo ciekawie, w dodatku cena jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oo zaciekawiłaś mnie tym kremikiem-chętnie wypróbuje bo i cena warta do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja chodzę praktycznie tylko w butach na płaskich albo jak najniższym obcasie więc możesz sobie wyobrazić jak łatwo u mnie o zrogowacenia :] Całkiem spoko kremik, a cena powala :D

    OdpowiedzUsuń
  12. rzadko kupuję oddzielny krem do stóp ;) Najczęściej ląduje u mnie na nich to samo co na dłoniach lub całym ciele.

    OdpowiedzUsuń
  13. 5 zł to niska cena, pewnie się skuszę przy okazji zakupów w sklepach oferujących produkty rosyjskie

    OdpowiedzUsuń
  14. Cena nieiwelka a produkt naprawdę interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kremik znam i lubie. A te zrogowacenia to myślę nie wina płaskich butów a dużej ilości chodzenia

    OdpowiedzUsuń
  16. w tamtym roku kupiłam koturny, były tak wygodne, że mogłam w nich biegać na autobus co dziennie :D oczywiście przechodziłam w nich jesień, zimę, trochę wiosny, ale jak to ja, zepsułam je już dość mocno. później przerzuciłam się na zwykłe trampki... o zgrozo. moje stopy cierpiały... a pięty? myślałam, że już nic nie poradzę, na szczęście peelingi, moczenie z solą i kremy mi pomogły :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawie się zapowiada ten krem i cena świetna :).

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam go jeszcze ale za tą cenę pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam inną wersje ich kremu do stóp w zapasach, chyba mięta-cytryna jeśli dobrze pamiętam. Ciekawe jak się będzie sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)