2 marca 2013

Mój ulubiony MIX do włosów maska + olej

Ostatnio byłam tak zajęta, że nawet nie zdawałam sobie sprawy jak dawno nie pisałam nowego postu ;)) 

A oto historia mojego mixu: 
Pewnego listopadowego wieczoru chciałam naolejować włosy, ale było już późno i nie było sensu na 2 godziny, więc uznałam, że spróbuję dodać oleju do maski. Kompletnie nie widziałam czy tak można czy nie i co z tego wyjdzie. Jakoś wtedy nie czytałam zbyt wiele na ten temat, a teraz widzę, że na blogach króluje serum olejowe tj. olej + maska + woda i tym psikamy włosy, ja do swojego potrzebuję maski i oleju, bo nie psikam włosów tylko nakładam go palcami na pasma. Przy takim serum woda jest niezbędna, bo psikanie samym olejem i maską jest prawie niemożliwe.

Zdjęcia mało wyraźne, bo i robione na szybko i w dość ciemnej łazience ;)

Mój ulubiony olej KTC ze słodkich migdałów:
 


Maska BingoSpa masło Shea i pięć alg (nawiasem mówiąc uwielbiam ją tuningować):



 A więc krok po kroku wygląda to tak:


2 łyżeczki deserowe maski + łyżeczka oleju; ja mam włosy troszkę poniżej ramion i może się wydawać, że to baardzo dużo i to przesada takie proporcje, ale gdy zmywam okazuje się, że mixu prawie nie ma- moje włosy wręcz go piją.


Później dokładnie mieszam aż wszystko się połączy, a nie jest to wbrew pozorom takie łatwe ;) 

Nakładam na 40 minut, ale tylko od ucha w dół, bo inaczej przyspiesza mi przetłuszczanie- na wilgotne włosy. Jak kiedyś trzymałam godzinę to nie było tak spektakularnego efektu jak po 40 min, dlatego obecnie się do tego czasu ograniczam. I oczywiście nakładam czepek dodawany do Biovaxów i ręcznik. 

Zmywam szamponem bez SLS/ SLES.

I gotowe! :) 

Już stosowałam ten mix kilkanaście razy i na pewno będę jeszcze długo. Dlaczego? Włosy są bardzo miękkie i nawilżone- to jest dużo lepszy efekt niż po samym oleju, a maski drogeryjne się do tego nie umywają, chyba, że wzbogacone półproduktami ;) Dodatkowo oszczędzam dużo czasu, a moje włosy są dopieszczone.

Mam porowate włosy, które schną tak, że najpierw ta warstwa od spodu, a reszta włosów, czyli to co jest dla mnie najważniejsze teraz przy odstawieniu prostownicy- całe wieki, a po tym mixie właśnie schną równomiernie ;)

Połproduktów nie dodawałam do tego mixu, jeśli dodam to aktualizuję post ;) Aczkolwiek nie sądzę, że dodam, bo lubię dodawać je tylko do beznadziejnych odżywek/masek ;) Albo samej maski Bingo bez oleju ;)

18 komentarzy:

  1. Ja obecnie przerzuciłam się na kremowanie włosów. Co do tej maski to u mnie się ona nie sprawdza za ciekawie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czytałam wiele opinii o niej negatywnych, ale jak wiadomo każdy ma inne włosy i nie każdemu pasuje to samo ;) Ja jeszcze do kremowania włosów się nie przekonałam ;)

      Usuń
  2. A u mnie ta maska sprawdza się rewelacyjnie nawet bez tuningowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ja w sumie bez tuningowania jej jeszcze nie próbowałam ;))

      Usuń
  3. Też lubię mieszać maski z olejami :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa mieszanka, muszę wypróbować! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. swietny patent! kosmetyki z Bingo Spa sa super;)
    zapraszam do siebie na kosmetyczne rozdanie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je lubię, mam sporą kolekcję ;))

      Usuń
  6. Muszę wypróbować, tylko najpierw zainwestować w olej i dobrą maskę!

    OdpowiedzUsuń
  7. koneicznie musze spróbowac!!!!:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam ani tego oleju, ani maski :)
    ale patent bardzo ciekawy z tym mieszaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jestem tego samego zdania. Nie znam, ale podoba mi się pomysł z tym mieszaniem:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Tez nakładam olej na włosy. jednak u mnie to jest max do 0,5h przed mycie. Próbowałam z różnymi olejami na noc ale wtedy wypadały mi włosy podczas mycia. Ta maskę miałam i tak jak piszesz do tuningu to idealna baza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej byłoby wypośrodkować tak na ok. 3 h ;)

      Usuń
  10. Ja jestem leniwa i moja pielęgnacja włosów ogranicza się zwykle do mycia szamponem. Maskę nałożę naprawdę "o święta" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak kiedyś robiłam, ale zapuszczanie włosów i nie bywanie u fryzjera zmusiło mnie do tego, a potem stało się czymś co pokochałam ;)

      Usuń
  11. Ja w ogóle nie używam olejów do włosów. Boję się, że przetłuściłyby mi one jeszcze bardziej moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są takie oleje, które nawet regulują wydzielanie sebum i przetłuszczanie się zmniejsza ;) Ja odkąd nawilżam skórę głowy to mniej się przetłuszcza, bo u mnie powodem jest zbyt sucha skóra głowy;) Wiem jak to brzmi, ale tak niestety jest.

      Usuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)