16 sierpnia 2016

#beGlossy :SheFoot maska regenerująco-odprężająca do stóp

Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją produktu, który naprawdę miło mnie zaskoczył :) O ile moja pierwsza styczność z marką SheFoot spowodowała, iż myślałam, że zraziłam się do niej na wieki (recenzja- KLIK), tak maseczka, którą znalazłam w majowym pudełku beGlossy Oh! So Beautiful (KLIK) skradła moje serce.

Opakowanie ma jedynie 10 ml. Moje pierwsze wyobrażenie było takie, iż zapewne wystarczy mi na 1-2 aplikacje. Okazało się, że zobaczyłam w niej denko dopiero po 5 użyciach, a sobie jej nie żałowałam. Po jej skończeniu uznałam, że przed każdym wyjazdem na dłuższe wakacje będę na nią polować- z powodu tego, że jest mała i nie zajmie wiele miejsca w bagażu, a jest przy tym bardzo skuteczna.

Zapach ma bardzo podobny do wspominanego przeze mnie na początku kremu. Jest pudrowy i według mnie nie ma osoby, której mógłby przeszkadzać. Jest raczej z kategorii tych neutralnych.

Działanie. Rok temu w czasie mojego urlopu w Grecji w walizce zabrakło mi jednej rzeczy, za którą oddałabym (prawie wszystko)- kremu do stóp. Wróciłam z suchą, popękaną skórą, którą musiałam długo regenerować. W tym roku mimo, że wzięłam krem do stóp nie uniknęłam tego w 100%, że skóra jednak się przesuszyła, była ściągnięta. Słona woda i plażowanie robią swoje. Postanowiłam sięgnąć po powrocie po tę maskę skoro producent obiecuje regenerację. Akurat miała szansę się wykazać. Okazało się, że regularne jej stosowanie co 2 dzień w 1,5 tygodnia doprowadziło moje stopy do prawie idealnego stanu (prawie, ponieważ nad piętami jeszcze troszkę muszę popracować). Lato, a więc czas sandałów, japonek i stopy w tak kiepskim stanie nie są najlepszą wizytówką kobiety. Cieszę się zatem, że tak szybko pomogła mi się uporać z moim problem.
Co do samej konsystencji to maska jest dość rzadka, ale przez to łatwo się ją nakłada na stopy i błyskawicznie się wchłania nie zostawiając żadnej tłustej warstwy.


Skład:
nie ma znienawidzonej przeze mnie parafiny za to znalazło się na 3 miejscu masło shea, dalej gliceryna, olej sojowy, olej z awokado, witamina E, pantheol, olej rycynowy, keratyna, olej z baobabu.

Miałyście styczność z tą marką?;) Jakie są Wasze wrażenia?:)

17 komentarzy:

  1. Dobrze, że w składzie nie ma parafiny, a za to są inne fajne substancje :)
    Jeśli możesz, kliknij w linki w najnowszym poście, dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Markę znam, ale jeszcze nie miałam okazji używać ich kosmetyków. A taka maska na pewno będzie miała rację bytu w mojej kosmetyczce, ponieważ mam ten sam problem wiecznie suchych pięt, co latem bywa uciążliwe, gdy chcę założyć choćby sandałki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie widziałam jeszcze tej maseczki nigdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdybym ją spotkała gdzieś stacjonarnie na pewno bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie używałam nic z tej marki ale właśnie ostatnio się zastanawiałam nad zakupem. Jednak moje zapasy bardzo mnie powstrzymują. Mam serię profesjonalną do pielęgnacji stóp i zdecydowanie nie opłaca mi się kupować w tej chwili jednorazówek, które tak na prawdę są skuteczne ale na krótko ;) może kiedyś się skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Pół na pół. Opakowanie aż krzyczy nie ma tego , tamtego a składy wcale nie najlepsze, ale w porównaniu do innych jest ok. Mnie nie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. niestety nie miałam jej jeszcze w swoich dłoniach ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Uważam, że to super wynik doprowadzić stopy do stanu prawie idealnego zaledwie w 1,5 tygodnia. Będę musiała ją kiedyś zakupić!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. sama chętnie wypróbuje :) choć zdecydowanie wolę skarpety złuszczające :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, ta maska bardzo szybko zadziałała, moje stopy są w średniej kondycji, to coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  11. A my bardzo nie lubimy kremować stóp. JEst to dla nas paskudne uczucie xD

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę ją koniecznie wypróbować, po wakacjach moje stopy są niestety dosyć mocno przesuszone :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Sama robię sobie takie maseczki z podobnych składników i naprawdę działają. Shea to prawdziwy "miód" na moje stopy ;) Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa, przydałoby mi się takie cuś do stóp :) maski złuszczające na razie odpuszczam

    OdpowiedzUsuń
  15. skład super dobrze ze parafiny nie władowali:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje stópki nie pogardziłyby taką maską ;)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)