7 czerwca 2017

Zakupy kwiecień i maj 2017

Przez ostatnie dwa miesiące udało mi się zachować minimalizm w zakupach, chociaż to nie było łatwe, ponieważ co rusz były jakieś promocje na kolorówkę i pielęgnację :) Szczególnie twarda musiałam być w trakcie promocji w Hebe na markę Nacomi, bo niestety nadal walczę z zapasami- a te kosmetyki nie mają bardzo długiej daty przydatności :) I walczę z tymi zapasami od roku, więc pamiętajcie nie kupujcie tyle co ja kiedyś! :) Na promocji 2+2 w Rossmannie obkupiłam moją mamę, także ja z niej nie skorzystałam :)

1) Make Me Bio lekki krem nawilżający do twarzy z filtrem SPF 25- ten krem stał się ostatnio jednym z hitów. Dlaczego? Ma naturalny skład, a ponadto zawiera filtr. Czytałam opinie, że nawet osoby z tłustą skórą są z niego zadowolone. Dużo się mówi o tym, że trzeba właściwa ochrona przed słońcem zapewni nam niepojawienie się zmarszczek :) Nie zamierzam z tym dyskutować i dlatego zawsze staram się by w podkładzie mieć filtr, a w takie dni bez makijażu będzie mi pomagał ten kolega :) Krem kosztował mnie chyba ok. 30 zł w Drogerii Pigment.
2) Nacomi mus do ciała borówka- stojąc w kolejce do kasy w jednym z moich osiedlowych sklepików z kosmetykami wypatrzyłam tester tego cudaka :) Jak powąchałam tak stwierdziłam, że nie mogę bez niego wyjść ze sklepu :) Jednak co mnie zaskoczyło? Skoro nazwa mus to myślałam, że będę używać tego przyjemniaczka teraz latem, a okazuje się, że na pierwszym miejscu ma masło shea i jest naprawdę ciężki :) Musi poleżakować do jesieni zatem :) Jego cena regularna to 25 zł.


3) Mokosh krem pod oczy zielona herbata [miniaturka 5 ml]- ogromnie ubolewam nad tym, że marka Mokosh nie robi próbek swoich kosmetyków. Pełnowymiarowy krem kosztuje 119 zł, a nie chcę wydawać tyle pieniędzy nie mając pewności, że mi posłuży. Niby nie zawiera masła shea, które powoduje u mnie puchnięcie powiek, ale kto wie czy się sprawdzi. Dobrze zatem, że wyhaczyłam w Internecie tą miniaturkę :)
4) Mokosh brązujący balsam do ciała i twarzy pomarańcza z cynamonem [miniaturka 30 ml]- jako posiadaczka naturalnych rudych włosów nie opalam się w ogóle na jakikolwiek brąz. Moja skóra kilka dni jest czerwona i to wszystko. Pomyślałam o tym cudaku, że dlaczego go nie wypróbować? Zwłaszcza, że jest to kosmetyk naturalny! :) Jest to zupełna nowość, także nie dokopałam się jeszcze do żadnej jego recenzji, więc testuję "w ciemno" :)

5) Dove antyperspirant Powder Soft - jest to chyba jakiś nowy zapach, ale nie daję sobie uciąć ręki :) W każdym razie pachnie obłędnie, jeśli ktoś jest fanem takich pudrowych zapachów to będzie i dla niego to strzał w 10 :)
6) Nivea odżywka Diamond Gloss- moja ostatnia wizyta w Rossmannie przy półce z odżywkami Nivea spowodowała u mnie szok, bo okazało się, że ta marka wycofała naprawdę świetne odżywki, w tym jedną nawilżającą, zaś drugą wygładzającą włosy. Obie to były moje faworytki. Zamiast tego na półce pojawiła się jakaś seria Hair Milk. Osobiście nie rozumiem tego posunięcia i jestem mocno rozczarowana. Zostaje mi stara dobra Diamond Gloss i liczenie, że i ona nie zostanie wycofana.

7) Eveline All Day Ideal Stay Matt Finish&Fix- na pewno każdy bledzioch wie, że kupienie jasnego pudru to wyzwanie. Ostatnio  na stronie Rossmanna przeglądałam pudry w trakcie promocji na kolorówkę i okazało się, że znaczna cześć z nich zawiera parafinę. Przyznaję, że nie byłam tego świadoma, wiec tym trudniej znaleźć jest jakikolwiek sensowny jasny puder nie zawierający tego składnika. Padło na ten zobaczymy jak się sprawdzi :)
8) Wibo puder w kulkach Star Glow- gdzieś wyczytałam recenzję, że jest tak fajny jak Meteoryty. Ok, wiem, że to nie jest możliwe, ale puder był tak tani, że postanowiłam, że kupuję :) Na razie wiele nie mogę powiedzieć, ale na pewno zakupu nie żałuję :)
9) Lovely tusz do rzęs Lash Extension- muszę powiedzieć, że bardzo mi przypadł do gustu :) Mocno się różni od swojego żółtego brata, co dla mnie jest na plus :)
10) Lovely tusz do rzęs Envy Eyes- jeszcze go nie próbowałam :)
11) Wibo puder Fixing Powder- naczytałam się przy okazji tej promocji miliony ochów i achów na jego temat, chodziłam za nim 3 razy tak był rozchwytywany, niedługo zacznę testy i zobaczę co z tego wyniknie :)

Wiem, że niektórzy złapią się za głowę widząc 3 pudry, jednak przyznaję się, że zużywam je bardzo szybko ;-)

12) Maska do włosów Kallos Latte- jedna z moich ukochanych masek, dla chętnych recenzja: KLIK


13) Vianek mały zestaw odżywczy- zapomniałam zrobić zdjęcia! :) Na początku maja na stronie Sylveco była darmowa dostawa i kupiłam sobie ten zestaw, w którym jest odżywczy płyn micelarny 2w1 i odżywczy krem pod oczy :) Dostałam przy okazji milion próbek, które sukcesywnie zużywam :) A sam zestaw kosztował mnie jedynie 25 zł, można powiedzieć, że w cenie kremu dostałam płyn :)

A jak Wasze zakupy? Równie skromne?:)

13 komentarzy:

  1. Zainteresowałaś mnie tym kremem z Make me bio, ja o filtrach ciągle zapominam.

    OdpowiedzUsuń
  2. O a ja ostatnio jestem bardzo zainteresowana produktami od firmy Vianek, więc czekam na recenzje :) Szkoda, że nie wiedziałam, że mieli darmową dostawę. Z chęcią bym się skusiła, chociaż teraz mam milion produktów do pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa tego lekkiego kremu nawilżającego, sama myślałam o jego zakupie na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie również strasznie kuszą produkty marki Nacomi, ale najpierw trzeba zdenkować zapasy :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie zapasy robią się latem, mimo, że nie mam dużo czasu to właśnie w tym okresie podejmuję dużo współprac, zamawiam od czasu do czasu przez internet, nie chodzę do stacjonarnych drogerii bo źle by się to dla mnie skończyło . Dużo a nawet bardzo dużo oddaję siostrze i mamie. muszę też sprawdzić daty przydatności. miałam ciasteczkowy mus z Nacomi, cudny. Z Make Me Bio krem na noc przeciwzmarszczkowy- bajka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Również lubię tą maskę latte, ale już dawno jej nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maska Kallos - super! Też ją uwielbiam. Mam w większym opakowanku :)
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chętnie bym wypróbowała krem pod oczy Mokosh ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo tego. Sama od niedawna mam ten odżywczy krem pod oczy z Vianka i zapowiada się bardzo przyjemnie. A puder fiksujący z Wibo to mój wielki ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Latte kallosa bardzo lubię :) reszty nie miałam natomiast produkty Nacomi zawsze się u mnie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Viankowy zestaw super sprawa :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)