12 lutego 2017

Zakupy styczeń 2017

Witam :) Chwilkę nic nie pisałam z powodu braku internetu w domu :) Dziś pokażę moje spóźnione styczniowe zakupy. Jest tego niewiele, bo zgodnie z obietnicą kupuję tylko rzeczy, które mi się skończyły. Oczywiście już widzę znaczne stopnienie zapasów co bardzo mnie cieszy- chociaż to mało pocieszające, że musiało upłynąć aż pół roku odwyku kosmetycznego żeby to odczuć:)

1) Antyperspirant Dove Go Fresh z granatem i trawą cytrynową- mój stały bywalec, chociaż ostatnio kusi mnie dezodorant z marki CD owoc granatu w sprayu- znacie go może? Nie chcę enty raz wydawać pieniędzy na coś nieskutecznego, już tak się sparzyłam na dezodorancie m.in. z Alterry
2) Rimmel podkład Lasting Finish- kupiłam go zupełnie przypadkowo podczas promocji listopadowych i okazało się, że trafiłam na perełkę, właśnie używam drugie opakowanie, niedługo recenzja
3) Eyeliner w pisaku Golden Rose- zdecydowanie nie będzie z tego miłości, chociaż początki były naprawdę obiecujące
4) Lovely tusz Pump Up- mimo, że wiele razy podkreślałam, że nie jest to mój ulubieniec i właściwie jest dość przeciętny to i tak znów się na niego skusiłam ;-)


5) Dwufazowy płyn do demakijażu oczu Yves Rocher- nowe opakowanie, tym razem dostępne jest o pojemności 100 ml i 200 ml, zastąpił poprzednie 125 ml. Na szczęście zmiana opakowania nie pociągnęła za sobą zmiany właściwości jak to zwykle bywa
do dwufazówki gratis otrzymałam mleczko, wybrałam wariant maliny z miętą pieprzową, chociaż długo kusiła mnie wersja z mango- zapach według mnie jest fenomenalny, zobaczymy jak będzie z działaniem

 
poniżej zakupy nieplanowane, jedyny mały "grzech", akurat tak się złożyło, że miałam fatalny dzień, przechodziłam koło Natury i była promocja na lakiery Smart Girls Get More, pewno większość z Was to zna?:) Zakupy na pocieszenie?:)

plus jeden lakier z Essence metaliczny róż z wyprzedaży :) Ma oryginalny kolor i na dodatek ma ciekawy efekt.

Pod sam koniec stycznia skusiłam się też na kilka rzeczy z marki Vianek podczas dermokonsultacji z Sylveco, ale to już  w następnym poście :)

A jak Wasze zakupy?:)

23 komentarze:

  1. Moje zakupy styczniowe są równie skromne - zakupiłam same najpotrzebniejsze rzeczy. Ale w lutym się wzbogaciłam w wiele nowych produktów za sprawą spotkania bloggerskiego, w którym brałam udział ostatnio :P

    OdpowiedzUsuń
  2. ja również ograniczyłam ostatnio buszowanie po drogeriach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no przepiękne opakowania tych wszystkich produktów. nie mogę oderwać oczu .

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo lubię tę żółtą maskarę,choć ma w mojej kosmetyczce konkurencje :-) U mnie ostatnio głównie nowości pielęgnacyjne i paznokciowe. Zarówno w styczniu jak i w lutym :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. również kupiłam ten podkład na spróbowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W końcu ktoś, kto nie wychwala pod niebiosa tuszu z Lovely! Jest dla mnie baaardzo mocnym przeciętniakiem, szczoteczka nie potrafi współpracować z moimi rzęsami a efekt na nich to cieniutkie niteczki oblepione czarną mazią :/ Niee polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wrażenie, że ten tusz na przestrzeni lat się po prostu popsuł... Nie dość, że daje słabszy efekt, to jeszcze żywotność tego tuszu jest zdecydowanie słabsza :/

      Usuń
  7. A ja tego dezodorantu z Dove nie miałam, ale z chęcią go przetestuję. Wydaje się być bardzo fajny, no i kusi mnie ten zapach.
    A dwufazowy płyn z Yves Rocher - bomba! Czy w tym czy w starym opakowaniu - uwielbiam go :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W styczniu kupowałam minimum, wpadło przede wszystkim kilka nowych lakierów do paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię ten tusz z lovely. W tym roku na razie chodzę do stylistki na rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem ciekawa kosmetyków YR. Dawno nie miałam nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja za to pen tusz bardzo lubię. Podkład też posiadam i uważam że jest dobry, może nie oczarował mnie nadto ale jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię bardzo dezodoranty dove, chociaż tej wersji z granatem nie miałam :) Ostatnio skusiłam się na gruszkową nowość i zapowiada się bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne zakupy :) Ja póki co muszę zapasy zużyć, a mam ich sporo :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ten tusz z Lovely ;) Jest fajny, ale dosyć szybko wysycha, więc jak mam dostęp to zawsze wybieram jakiś z Eveline ;) Na ten podkład się czaiłam, ale 010 jest zdecydowanie za bardzo różowy, a 100 mocno za ciemny...

    OdpowiedzUsuń
  15. Obecnie używam tego tuszu z Lovely i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tusz z lovely to mój ulubieniec! fajne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odrazu mi się rzucił w oczy tusz - najlepszy !

    OdpowiedzUsuń
  18. Przytulilibyśmy chętnie kosmetyki YR :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten tusz z Lovely jest całkiem fajny, wydłuża super rzęsy, tylko ich niestety nie pogrubia ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też kupiłam niedawno ten podkład z Rimmel ale dopiero użyłam go z dwa razy więc jeszcze nie wiem czy się polubimy :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)