Nie muszę mówić, że jestem absolutnie uzależniona od maseł z The Body Shop?:) Podczas zeszłego weekendu ponownie miałam okazję odwiedzić ten sklep w Warszawie i wpadło w moje ręce Virgin Mojito, które kocham (pisałam już o nim tutaj- KLIK). Cena była dość atrakcyjna- 39,99 zł, oczywiście w porównaniu do ceny regularnej.
A dziś o śliwkowym bohaterze o wdzięcznej nazwie Frosted Plum. Była to edycja zimowa, a samo masło kupiłam w styczniu. Pierwsze "powąchanie" utwierdziło mnie w tym, że jednak poczeka na późną wiosnę. Nie rozumiem dlaczego był zamysł umieszczenia go w zimowej edycji limitowanej, ponieważ nijak się ma do tej pory roku ;-)