22 października 2016

Moje zakupy z promocji Rossmanna na kosmetyki kolorowe

Promocja Rossmanna już za nami :) Pierwsze dwa tygodnie odpuściłam sobie, bo wiedziałam czyby to dla mnie skutkowało- wyszłabym z kilkoma szminkami i jeszcze większą ilością lakierów :) Z racji tego, że moje zapasy podkładów i pudrów są ubogie postanowiłam się obkupić. 

Pierwszym podstawowym problem jest to, że nie mam ulubieńca wśród pokładów- wciąż go szukam :) Był nim podkład z Manhattanu, ale po zmianie składu to omijam go szerokim łukiem (recenzja).

Postanowiłam wypróbować czegoś dotąd mi nieznanego i padło na Rimmela Lasting Finish Nude w kolorze 010. Okazało się, że z kolorem trafiłam świetnie, opinie na jego temat również są w porządku- oby się sprawdził:) Żałuję, że nie wzięłam również jego brata w szklanej butelce :)
Drugi podkład jaki mnie skusił to Infallible 24H-Matte z L'oreala. Najjaśniejszy numer 11 wydawał się w sztucznym świetle Rosmanna wyśnionym ideałem. Już skakałam z radości- oto na pewno trzymam w dłoni fenomenalny podkład i wszystkie inne mogą czyścić mu buty! Po przyjściu do domu i po nałożeniu go na policzek okazał się zdecydowanie za ciemny... 
Jako ostatni wpadł do koszyka Lasting Performance z Max Factora- ten podkład znam dobrze i póki co nie znalazłam lepszego od niego (recenzja)... ALE pomyliłam się w kolorze :( Zapomniałam, że miałam wcześniej kupiony na allegro nr 100, a w naszych drogeriach ten odcień nie jest dostępny (przynajmniej w Rossmannie). I co?:) I też okazał się za ciemny:) Następnym razem w trakcie zakupów zdecydowanie nie poddam się szałowi promocji, tylko wyjdę na zewnątrz by sprawdzić kolor w świetle dziennym :)

Podkład nr 2 i 3 wygenerował konieczność zakupu białego podkładu z Makeup Revolution, który właśnie służy do rozjaśniania podkładów., o którym myślałam już odkąd tylko o nim usłyszałam. O i właśnie dlatego nienawidzę kupować podkładów :)


Z pudrami postanowiłam już nie szaleć i wziąć coś sprawdzonego (recenzja), zatem padło na Manhattan Soft Compact Powder. Do tej pory w mojej kosmetyczce najczęściej gościły pudry z Catrice, ale we wrześniu kupiłam nowość tej marki Healthy Look i mogę powiedzieć tylko tyle- KATASTROFA ;-) Podobnie wcześniej All Matt Plus, który ogromnie mnie rozczarował.

A jak Wasze zakupy na tej promocji?:) Mam nadzieję, że chociaż trochę bardziej udane niż moje:)

24 komentarze:

  1. Podkład Rimmel lubię ,ciekawa jestem tego Loreal :)
    http://beautybloganeta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne łupy, szkoda,że z kolorami tych dwóch podkładów nie trafiłaś. Ja na tej promocji w drugiej turze kiedy były oczy przygarnęłam nową maskarę z Miss Sporty, a na promo na twarz kupiłam trio do konturowania i korektor pod oczy i sadzę,że wyszło całkiem rozsądnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podkłady chętnie bym wypróbowała, bo żadnego jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja promocję -49% sobie tym razem odpuściłam. Jeśli chodzi o makijaż twarzy to od kilku miesięcy jestem wierna kremowi BB Skin79 w wersji Orange, a puder kupiłam sobie całkiem niedawno online z Ecocery - fixer ryżowy, bardzo dobrze się spisuje :) Kiedyś miałam ten puder Manhattan, który Ty kupiłaś, dobrze go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. używałam kiedyś tego pudru i byłam z niego całkiem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam nic nie kupować, bo składy marne ale poległam na kulkowej bazie Bielendy i rozświetlaczach Wibo. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja skusiłam się tylko na kilka produktów do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kupiłam tylko dwie pomadki ochronne, zakupów nie planowałam na tej promocji

    OdpowiedzUsuń
  9. Z promocji jednak nie skorzystałam:) może kolejnym razem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam te pudry <3 Jednak zaobserwowałam ostatnio, że Manhattan znika z Rossmanów i bardzo mnie to martwi :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś bardzo lubiłyśmy podkład z Rimmel więc powinien przypaść Ci do gustu :) Reszty nie miałyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja skusiłam się tylko na ten podkład Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedyś używałam tego podkładu z MaxFactora w szkole kosmetycznej jak robiłyśmy na sobie, na wzajem makijaż i nie był zły ale nie kupiłabym bo wolę coś o lżejszej konsystencji

    OdpowiedzUsuń
  14. Podkład Lasting Finish od Rimmela miałam i go sobie chwaliłam. A jeszcze lepszy jest puder z tej serii. Dla mnie bomba i numer jeden :) Pozdrowionka weekendowe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już na promocjach w Rossmannie nie kupuję absolutnie nic, odkąd zauważyłam, że dzień przed promocją raptownie ceny produktów najchętniej kupowanych wzrastają (Revlon dzien przed promocją -49% kosztowal az 69zł!! gdzie tydzien wczesniej 59)...
    Wolę w drogerii internetowej i zapłacić za przesyłkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zaskoczona szczerze mówiąc :( Zawsze myślałam, że przy cenach manipuluje tylko SuperPharm, a tu widzę, że i Rossmann. Zawsze właśnie w tej kwestii go ceniłam, że tak nie podbijają sztucznie cen, ale widzę, że to się zmieniło. W sumie tutaj nie umiałam zweryfikować czy tak się stało z zakupionymi przeze mnie rzeczami, bo nie znałam ich podstawowych cen sprzed promocji :)

      Usuń
  16. ja nie kupiłam niczego na promocji, mam podkłady i kremy bb , a zużywam je bardzo długo bo rzadko się maluję, teraz max 2 razy w tygodniu, moja skóra odpoczywa od kolorówki

    OdpowiedzUsuń
  17. Znam tylko puder, który właśnie denkuję. Jest bardzo dobry.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja się tym razem powstrzymałam od zakupów ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kupiłam sobie Lasting Performance z Max Factora ale dużo za ciemny wybrałam.. wszystkie jasne były wykupione i pomyślałam, że może wcale nie będzie tak źle i o ;D Niestety sprzedałam koleżance, ale podobała mi się konsystencja i był dosyć trwały ;) Myślę, że kupię go jeszcze ale w jaśniejszej wersji ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Też kupiłam ten podkład z Rimmel ale dopiero raz go użyłam, zapowiada się jednak fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja się ostatnio w podkłady obkupiłam, to teraz tylko szminka, konturówka do ust i lakier :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)