1 lutego 2015

Stara Mydlarnia: peeling cukrowy Caffe Latte

W zapasach mam sporo kosmetyków ze Starej Mydlarni- w moim mieście jest sklep stacjonarny tej marki i w Naturze również są dostępne w dużej ilości. Dzisiejszym bohaterem jest peeling cukrowy Caffe Latte, który mnie bardzo pozytywnie zaskoczył.


Plastikowe opakowanie o pojemności 500 ml, jest bardzo wygodne- bez najmniejszego problemu wydobywa się peeling.
Zapach jest intensywny i pachnie jak prawdziwa kawa, na dodatek utrzymuje się jeszcze przez kilka godzin na skórze- bajka :))

Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się po nim spektakularnych efektów, peelingi cukrowe nie są ostre i nie są intensywnymi zdzierakami, ale ten jest stosunkowo "suchy", przez co jest ostry. Okazało się, że skóra po nim jest bardzo gładka, napięta i wcale nie jest wysuszona tylko pokryta lekką warstwą, która jest przyjemna, a nie irytująca jak to bywa w przypadku peelingów na parafinie, 2 w 1- oczyszczenie skóry i pielęgnacja. Nie jest konieczne stosowanie po jego użyciu balsamu. Jest on ostry, ale nie robi mojej wrażliwej skórze krzywdy. Jestem nim oczarowana, ale z oficjalnej strony producenta został wycofany- widuję go jeszcze w różnych sklepach internetowych ;)


Skład:
 cukier, krzem, ekstrakt z kawy, po zapachu olej z awokado, lecytyna, witamina C i E

Kupiłam go za 36 zł:)

Peeling ten zachęcił mnie do zrobienia samodzielnie peelingu kawowego, którego zawsze się obawiałam z uwagi na bałagan, który jest nieunikniony pod prysznicem po jego wykonaniu ;)

Dajcie znać czy robiłyście peeling kawowy w domu ;)

23 komentarze:

  1. Ze starej mydlarni swego czasu miałam peeling czekoladowy, ale zapach mi się nie do końca podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie robiłam nigdy, ale w końcu może bym spróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze ze mozna go znalezc gdzies w internecie bo mnei ciekawi :33

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłabym nawet dla samego zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam starą mydlarnię, ma piękne kosmetyki! Kocham kawę, a peeling Caffe Latte na pewno by mi się spodobał. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie wygląda ten peeling cukrowy - słodko aż by się chciało zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cafe latte kojarzy mi się z wakacjami <3 chętnie przekonałabym się jak się u mnie sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Caffe late to jest to :). Tak wygląda, że można by go było zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Peeling kawowy był kiedyś moim ulubionym ale od kilku miesięcy robię tylko cukrowo miodowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla zapachu bym go kupiła. Lecz peelingi robię sama :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Peeling wyglada tak słodko ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo często robię sobie w domu peeling kawowy, a że wykonuję go pod prysznicem to szybko spłukuję resztki ;) Bardzo często przed wykonaniem peelingu smaruję wilgotną skórę oliwką, efekt - skóra bardziej mięciutka niż po samym peelingu i balsamowaniu.
    Ja planuję zakupić taki peeling, z tym że w Mydlarni u Franciszka.

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo lubię peelingi cukrowe :)
    raz zrobiłam sobie peeling kawowy, taki najprostszy (kawa + żel) i byłam zachwycona! aż czułam mrowienie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo bym chciała wypróbować ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy sama nie robiłam takiego peelingu. Podejrzewam, że też średnio by mnie on ucieszył, nie lubię zapachu kawy w kosmetykach ;) gratuluję 700 obserwatorów! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie przepadam całkiem za cukrowymi peelingami, ale ten wygląda kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale przyjemniak. Dla mnie cena troszkę wysoka ale chciałabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Robiłam kiedyś peeling kawowy, skóra była świetnie nawilżona po jego użyciu.. ale takie kupione też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. zdecydowanie moje ''smaki'' z chęcią bym kupiła;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ooo, zapach bym na bank pokochała! :))
    Fajnie, że nie ma w składzie parafiny !
    A domowych peelingów nie robię, bo jestem leniem :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe czy zapach kawowych kosmetyków by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)