12 marca 2016

L'oreal tusz do rzęs Volume Million Lashes Excess

Dziś przedstawię Wam moje kolejne odkrycie wśród tuszy:) Daje takie efekty, że trzy osoby ostatnio zapytało mnie, czy przykleiłam sobie sztuczne rzęsy :)

Tusze L'oreal są moim zdaniem godne uwagi i warto szukać ich w promocji za ok. 30 zł :)



Czerwone opakowanie w połączeniu ze złotem niezmiernie mi się spodobało, przyciąga wzrok i jest bardzo kobiece :) 

Szczoteczka na pierwszy rzut oka jest zwyczajna, ale kiedy zaczynamy się nią malować okazuje się, że jest dłuższa niż standardowe szczoteczki. Szybko się do niej przyzwyczaiłam i polubiłam ją.



Co do samych efektów to pierwsze co mnie zauroczyło w nim to to, że świetnie pogrubia rzęsy. Standardowo jeśli się przesadzi skleja rzęsy. Spojrzenie po niej jest bardzo wyraziste i stąd te pytania czy nie dokleiłam sobie sztucznych rzęs. Wydają się również na dłuższe niż są w rzeczywistości.
Wytrzymuje cały dzień nie krusząc się i nie robiąc pandy, nawet na siłowni daje radę. Nawet łzawienie oczu mu niestraszne. Bardzo łatwo się zmywa.


Oprócz tych wszystkich zalet zaważam jedną do, której przywiązuję największą wagę- w jakim tempie nie nadaje się do użytku. Używałam go przez 3 miesiące aż do momentu gdy się skończył, jego konsystencja była niezmienna! :)


 bez tuszu


Generalnie mam wrażenie, że on podkreśla naszą kobiecość- i to opakowanie i efekt który daje. Szkoda, że jest taki niepopularny, bo jest świetny :))

Znacie go?:) Ja mam zamiar wypróbować jeszcze polecany przez Was Lash Architect 4D.

37 komentarzy:

  1. Nie miałam nigdy tego tuszu. Bardzo wyraziście podkreśla i podkręca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG! Jestem w szoku! serio też bym pomyślała, że to sztuczne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie mogę dojść do siebie po tych zdjęciach, na pewno już wkrótce kupię ten tusz. rzęsy wyglądają jak przedłużane. fantastyczny efekt!

      Usuń
  3. śliczny efekt :) ja ostatnio miałam wersję fioletową i też ja bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też znam tą wersję fioletową :))

      Usuń
  4. Świetny efekt, ostatnio chciałam go kupić, ale fundusze nie pozwoliły jednak na pewno się skuszę jak tylko będę mogła. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię tą czerwoną wersję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że i Tobie przypadł do gustu :)

      Usuń
  6. niesamowity efekt! wiem już jaki będzie mój kolejny tusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :))

      Usuń
  7. Muszę kupić przy najbliższej okazji :) Efekt piękny <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać, że naturalne rzęsy masz długie. Tusz tylko minimalnie je podkreślił i razem daje efekt WOW.

    OdpowiedzUsuń
  9. O proszę! muszę po niego kiedyś sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie mogę uwierzyć... rzesy jak sztuczne, na pewno ją kupie L:)

    OdpowiedzUsuń
  11. wow jaki u Ciebie piękny efekt, u mnie aż takiego nie było

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie piękne rzęsy, efekt niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czerwonego nie miałam, ale lubię tę serię tuszy. Efekt jest imponujący.

    OdpowiedzUsuń
  14. Opakowanie szałowe - kobiece, piękne kolory, ozdobi każdą kosmetyczkę. A efekt - oszałamiający. Masz rzęsy długie i prześliczne, a mascara tylko podkreśla ten efekt. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi podobny efekt daje maskara za 10 zł więc szkoda mi wydawać pieniędzy dla takich samych efektów tylko po to żeby mieć droższy tusz w kosmetyczce ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. WOW! Efekt jest powalający, koniecznie będę musiała ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Powalający efekt,szkoda, że Ja takiego na swoich nigdy nie osiągnę :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekt jak najbardziej wspaniały :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Efekt wow muszę powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda bardzo dobrze i to nie grzech mieć tusz, który jest trochę droższy!

    OdpowiedzUsuń
  21. WOW! Aż się napatrzyć nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)