30 sierpnia 2015

Bielenda: emulsje do higieny intymnej zielona herbata i żurawina

Mam taki nawyk, że lubię kupować płyny do higieny intymnej na zapas i w Wispolu w czerwcu nabyłam dwa w wariancie Zielona Herbata i jeden Żurawinowy z Bielendy. Dużo dobrego o nich czytałam, ale czy ja byłam  z nich zadowolona?


Opakowanie o pojemności 300 ml w przeźroczystej butelce z pompką.

Zapachy: bardziej spodobał mi się ten wariant z zieloną herbatą, bo jest świeży i właśnie idealnie przypomina mi właśnie tę herbatę, jest także dość intensywny. Żurawinowy jest delikatny i słodki.



Pierwsza rzecz, która bardzo mi się spodobała w tych emulsjach to wydajność, bo jest naprawdę imponująca. Jedna wystarczyła mi na około 2 miesiące używania jej dwa razy dziennie. Jest dość gęsty, nie lejący i to właśnie się przekłada na to, że wystarczy jedna pompka. Co do samego działania to również mi się spodobało, bo nie podrażnia, dokładnie oczyszcza i przede wszystkim pozostawia komfort i uczucie odświeżenia.


Skład zielonej herbaty:
gliceryna, kwas mlekowy, kwas mlekowy, laktoza, alantoina, pantenol, ekstrakt z zielonej herbaty

Skład żurawiny:
gliceryna,kwas mlekowy, ekstrakt z żurawiny, hydrolizowane proteiny mleka, laktoza, alantoina, pantenol.
zapachy są na ostatnim miejscu

Oba żele udało mi się kupić za 5,99 jak wspominałam w promocji w Wispolu: wersja z zieloną herbatą {KLIK} i z żurawiną {KLIK}.

39 komentarzy:

  1. A u mnie nie ma tej drogerii:) ja używam płynu organique chyba już ok 3 miesiąc i jeszcze nie doszłam do połowy nawet :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wersja żurawinowa trochę mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też i w dodatku są bardzo tanie :)

      Usuń
    2. I do tego są bardzo wydajne :))

      Usuń
  3. kurcze, fajna cena, muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem przyzwoita cena, a nawet nie wiedziałam, że Bielenda ma produkty tego rodzaju :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zaczęłam je dopiero poznawać :)

      Usuń
  5. Czasami kupuję płyny do higieny tej marki. Szczególnie z korą dębu mi przypasował. Tych emulsji nie znam. Może kiedyś wypróbuję w ramach urozmaicenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz to wpisuję korę dębu na listę :)

      Usuń
  6. Kusi mnie ale najbliższy Wispol ma troszkę daleko, aczkolwiek postaram się tam zaciągnąć mojego lubego jak będę w jego stronach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciągnij, zaciągnij:D Na pewno się zgodzi, mój się już tyle razy zgadzał na zaglądanie do drogerii różnych, że chyba już się przyzwyczaili ;)

      Usuń
  7. Nie wiedziałam, że Bielenda ma takie produkty w ofercie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie od dawna dużo dobrego o tych płynach czytałam ;-)

      Usuń
  8. ja niestety to mam tak ze jak juz trafie na dobry plyn to sie go staram trzymac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat mam taką naturę testera :)

      Usuń
  9. Kończy mi się moja pianka z GP i tak dumam co teraz wybrać. chyba się skuszę na którąś z tych emulsji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam i lubię te pianki, ale coś ostatnio ich nie mogłam dostać i zaczęłam szukać czegoś nowego :)

      Usuń
  10. Zielona herbata to coś dla mnie :))) Bardzo lubię produkty o tym zapachu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja- mam straszną słabość :)

      Usuń
  11. Ja lubię myć te okolice mydłem biały jeleń ;)) tych emulsji nie znam, chętnie wypróbuję kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Haha widzę, że i Ty jesteś jej fanem:D

      Usuń
  13. Nie spotkałam się dotąd z tymi produktami. Nie wiem czy bym się zdecydowała, bo raz zdradziłam swój ulubiony produkt Intimelle i bardzo tego żałowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Ci tak coś podrażnia to może faktycznie nie ma sensu zmieniać żeby potem cierpieć :)

      Usuń
  14. Ja uwielbiam tą wersję z żurawiną, inne opcje też muszę wypróbować koniecznie. fajnie, że u Ciebie też się dobrze sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam i Twoją recenzję, dlatego mnie to tak zmobilizowało żeby ją spróbować:)

      Dużo dobrego też czytałam o wersji z kwiatem bawełny :)

      Usuń
  15. Ja używam żeli z AA, bo najlepiej mi służą.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten z zieloną herbatą chyba by mi się podobał :) zdecydowanie taki żel musi być odświeżający

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiedziałam nawet, że Bielenda ma takie żele do higieny intymnej :) Ja kupuję ostatnio taki płyn z Biedronki za dosłownie kilka złotych i jest bardzo w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. z żeli do higieny intymnej stawiam na Ziaję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze żeli do higieny intymnej z Bielendy, ale chętnie wypróbuję bo cena promocyjna jest kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Żurawinową wersją jestem zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja na razie katuję Ziaję, ale jak spotkam Bielendę to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie spotkałam jeszcze tych produktów stacjonarnie, może kiedyś trafią do mnie przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)