23 sierpnia 2015

Moja wakacyjna kosmetyczka do samolotu

Witajcie, dziś pokażę Wam co wzięłam ze sobą na 8 dniowe wakacje- czy mi czegoś zabrakło? :)

Ogólnie nie jestem fanką zabierania na wakacje tony kosmetyków kolorowych- czasem dziwię się jak oglądam posty tego typu i widzę 15 pędzelków, 3 bronzery, 4 rozświetlacze itp. Uznałam, że to są wakacje i nie będę się "tapetować". Malowałam się tylko gdy wychodziłam gdzieś wieczorem, czasem nawet poprzestawałam tylko na tuszu.


1) Lakier Eveline- wzięłam go tylko by podmalować końcówki paznokci przed powrotem- chciałam zabrać ze sobą na wakacje zmywacz w płatkach, ale obeszłam 3 Rossmanny i w żadnym go nie znalazłam także musiałam odpuścić. Tradycyjnego zmywacza z symbolem "łatwopalne" do samolotu ze sobą nie weźmiemy.
2) Podkład Easy Match Perfection Manhattan- bardzo dobry, niedługo się pojawi recenzja
3) Pędzel Hakuro H50s- od lat mój ulubieniec, odzwyczaiłam się od nakładania podkładu palcami
4) Pędzel do pudru
5) Eyeliner Makeup Revolution- czarna kreska zdecydowanie potrafi nadać głębi spojrzeniu
6) Tusz do rzęs L'oreal- Flase Lash Wings- niedawno Wam o nim pisałam :)
7) Puder Catrice All Matt plus- niedługo o nim napiszę, polubiłam go

Z pielęgnacji:
1) Dezodorant w kulce Fa- tego w sprayu w standardowej wielkości do samolotu nie zabierzemy
2) Miniaturka pianki Isana- zauważyłam, że pianka od kiedy ostatni raz jej używałam bardzo się zmieniła

Przelane do pojemników 100 ml:

3) Płyn micelarny Sylveco- jeden z nielicznych, który nie podrażnia moich oczu i dobrze zmywa tusz.
4) Szampon Sylveco pszeniczno-owsiany- długo się zastanawiałam jaki szampon wybrać skoro będę musiała go używać aż tyle dni pod rząd- okazało się, że to był strzał w 10! Nie dość, że podczas wyjazdu nie przesuszyły mi się włosy od morskiej wody to były w bardzo dobrej kondycji.
5) Celebrin Sun- krem z SPF 50 używałam go finalnie tylko do twarzy, a do ciała jednak pożyczałam krem z filtrem 30 od narzeczonego.
6) Panthenol żel od Gorvity- pierwszy raz miałam ten kosmetyk i muszę przyznać, że jest rewelacyjny, bo świetnie łagodził podrażnienia słoneczne! Na pewno niedługo pojawi się o nim osobna notka.

Zdenkowane:

1) Mleczko do ciała LPM Masło shea, słodki migdał i olej arganowy- bardzo szybko się wchłaniał i dobrze nawilżał, ale jego zapach to trochę nie moja bajka.
2) Żel pod prysznic LPM Kwiat Pomarańczy- zużyłam ok. 15 takich próbek i byłam bardzo zadowolona z wyboru, ponieważ żel w pojemniku 100 ml nie wystarczyłby mi na cały wyjazd, a z kolei kupno na miejscu mijało się z celem, bo żele kosztowały w Grecji ok. 5 euro. Mój narzeczony wziął ze sobą 2 x 100 ml kosmetyku 2 w 1, czyli żelu i szamponu.
3) Miniaturka odżywki do włosów Alterra- znałam ją i wiedziałam, że się sprawdzi.
4) Alva Hydrogel- tym samym poznałam mega fajny kosmetyk! :) Chciałabym kupić pełnowymiarowe opakowanie, ale 120 zł piechotą nie chodzi :) 

Podsumowując czy czegoś mi zabrakło? Tylko 1 rzeczy- niestety kremu do stóp, bo to mleczko z LPM nie poradziło sobie z nawilżaniem stóp.

I jak oceniacie moją kosmetyczkę?:) Wy bierzecie wszystkiego dużo czy ograniczacie się do minimum jak ja?

44 komentarze:

  1. Ja na wyjazd wzięłam mało kolorowki. Tylko podstawowe rzeczy, a z pielęgnacji starałam sie mniejsze opakowania lub takie, które dam radę wykończyć do końca wyjazdu żeby potem z powrotem nie przewozić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Puder z Catrice się u mnie sprawdzał. :) Maseczkę z Alterry zamierzam kupić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też na wyjazdy nie zabieram zbyt wiele kolorówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie ilosć rzeczy zależy od formy i miejsca wyjazdu ;) jak wiem, że jade do hotelu/pensjonatu i że będą sie zdarzały większe wyjścia to biorę więcej rzeczy niż na wycieczki typu "domek na wsi nad jeziorem" albo "pod namiot ;) zwłaszcza, że ja generalnie lubie się malować i chyba na codzień używam sporej ilosci produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na wyjazdy staram się ograniczać do minimum, a szczególnie w samolotach, kiedy wszystko dokładnie sprawdzają co do milimetra :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w tym roku praktycznie na wyjazdy nie zabierałam nic prócz pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lecę we wrześniu - postanowiłam zabrać tylko bagaż podręczny, więc kosmetyków praktycznie nie wezmę. To co zabiorę to puder i tusz do rzęs. Resztę (kosmetyki pielęgnacyjne) kupię na miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. minimum, ale ja wyjeżdżam przeważnie na 3-4 dni i to do rodziców, więc jakby co i tak mam się czym ratować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też jestem z tych osób, które za wiele ze sobą nie targają ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak ja, zawsze biorę tylko to, co najpotrzebniejsze:)

      Usuń
  10. Ja zawsze biorę ze sobą za dużo kosmetyków. Niby wiwm, że coś nie będzie mi potrzebne, ale i tak to zabieram na wszelki wypadek. Pod koniec pakowania dochodzę do wniosku, że jak zwykle przegięłam, bo przecież miałam spakować kosmetyki do średniej kosmetyczki, a wyszło na to, że ledwo zmieściły się do największej :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Za miesiąc czeka mnie własnie takie samolotowe pakowanie i już się tego boję. Mam zamiar kolorówkę ograniczyć do minimum, przelać oczywiście szampon + zabrać odżywkę w spreju. Zobaczę co mi jeszcze wpadnie w ręce, ale przy takiej ilości kosmetyków jakie mam na półkach będzie mi ciężko :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja samolotem nie leciałam nigdy i w sumie ciężko mi powiedzieć, co bym zabrała ze sobą, ale pewnie postawiłabym na minimalizm. Z kolei na wyjazd w kraju ostatnio zmieściłam się bez problemu w dwie niewielkie kosmetyczki :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Minimalistycznie :) Zupełnie nie wiedziałabym jak zabrać się za pakowanie do samolotu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tez nie rozumiem zabierania ze sobie tylu pędzli. Ja biorę tylko kabuki i jeden mały do cieni. A czasami nawet i ten do cieni pomijam, jeśli cienie maja pacynkę to spokojnie nią się tez umaluje (lub nie zabieram cieni) :p
    Do tego podkład, tusz, kredka do brwi, puder i blyszczyk. Koniec kolorówki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja na razie jeszcze nigdzie nie urlopowałam więc pakowanie kosmetyczki przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja wzięłam zdecydowanie więcej kolorówki ale używałam tylko tuszu do rzęs i błyszczyka więc niepotrzebnie to wiozłam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja równiez minimalizuję swoją wyjazdową kosmetyczkę do minimum :) Mój makijaż ogranicza się wtedy do absolutnego minimum (trochę korektora na zaczerwienienia), a i w pielęgnacji jakoś mniej kosmetyków jest potrzebnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam te same próbki LPM ale ciężko mi je zużyć, bo zupełnie nie polubiłam się z tymi wersjami.

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba dokładnie to samo bym spakowała :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Same praktyczne i potrzebne rzeczy :) Czekam na recenzję podkładu, szukam jakiegoś dobrego i może wypróbuję ten co Ty masz

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie, że umiałaś się tak ograniczyć. Ja zawsze tacham ze sobą wielką kosmetyczkę.

    OdpowiedzUsuń
  22. wpis mi się bardzo przyda, za rok wyjeżdżam do UK :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakoś nie przepadam za braniem próbek na wakacje chyba, że są to zapachy ;) Jakoś zawsze z tyłu głowy mam lekkiego stracha, że coś może się nie sprawdzić a ja potem będę miała coco jambo na twarzy czy na innej części ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo nie ryzykuję z nowościami na wyjazdach :) Najczęściej przelewam w mniejsze pojemniczki sprawdzone produkty.

      Usuń
  24. fajnie się spakowałaś i wszystko co potrzebne wzięłaś:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Płyn micelarny Sylveco znam i muszę przyznać, że jest bardzo dobry.
    Ja bym pewnie na wyjazd nakupiła miniatur kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  26. ja uważam, że się ograniczyłaś i zabrałaś tylko to co najważniejsze. gratuluję rozsądku, ja na 4 dni zabieram więcej kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  27. Posiadam taki sam kolor lakieru :) Gdy pakowałam się na wyjazd brałam więcej kosmetyków niż Ty;) Podziwiam;)

    OdpowiedzUsuń
  28. świetnie się spakowałaś :) uwielbiam ten podkład Manhattan !!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też na wyjazdy staram się nie zabierać za dużo kolorówki, a produkty pielęgnacyjne zabrac w mniejszych wersjach, albo zrobić odlewki ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też starałam się zachować rozsądek z tym co ze sobą zabieram na wakacje i wzięłam tylko potrzebne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja chyba nie potrafiłabym się tak ograniczyć, chociaż gdybym musiała.... :)
    W te wakacje nie miałam takiego problemu, bo spędziłam je w kraju, podróżując samochodem ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. staram się wziąć to co najpotrzebniejsze, wszystko zalezy czy jadę autem czy samolotem :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Też wzięłam próbki LPM na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Myślę, że w sam raz. Ja też jak się pakuję, to ograniczam wszystko do minimum, żeby nie dźwigać potem nie wiadomo ile. Za dwa tygodnie będę się pakować, więc też sobie poprzelewam do mniejszych butelek :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Też bym chciała się ograniczyć tylko do tego co będzie mi naprawdę potrzebne, ale zobaczymy jak to będzie, mam nadzieję, że się uda. :) I chyba muszę się zaopatrzyć też w pojemniki na kosmetyki, bo chyba nie wszystko uda mi się nabyć w małych pojemnościach. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja muszę mieć ze sobą przede wszystkim podkład, puder i tusz do rzęs jeśli chodzi o kolorówkę. Bez reszty jakoś przeżyję. ;D

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja rowniez na wszelkich wyjazdach staram sie ograniczac, a i makijaz - tak, jak piszesz - przewaznie tylko na wyjscia ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. ojjenmy nie mow mi haha ja teraznzabaralam ze soba za duoz wszystkiego do Angtlii xD

    OdpowiedzUsuń
  39. Wszystko zależy, gdzie się wybieram, na jak długi i w jakim celu. Jeśli to możliwe, staram się ograniczać, chociaż przy pakowaniu zawsze mam wrażenie, że wszystko mi jest potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  40. Też nie rozumiem jak można brać ze sobą miliony pojedynczych cieni, 3 broznery, kilkanaście paletek z cieniami :/
    Wydaje mi się, że lato to bardziej czas w którym Nasza twarz przynajmniej przez 2 miesiące ma odpocząć od tego całego makijażu, a nie jeszcze dodawać jej większej tapety w temperaturze +40 stopni, hah :D

    http://bywikkis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)