16 września 2013

Savage i Raw Plum: nowe żelowe kredki SuperShock i kredki z gąbką Avon

Dziś post o nowych odcieniach żelowych kredek SuperShock, czyli Savage i Raw Plum oraz o nowych kredkach z gąbką, które posiadam w 3 odcieniach: Cobalt Blue, Deep Violet i Bronze Sheen (dostępna jest też True Black, której nie kupiłam). Miały być dwa oddzielne posty, ale nie chce Was zanudzać Avonem ;))

SuperShock jak zwykle mnie nie zawiodły: są miękkie, bardzo dobrze napigmentowane, utrzymują się cały dzień i te konkretne kolory nie odbijają się na powiecie. 
Minusem jest jedynie to, że wymagają temperowania.

Savage to turkus z domieszką zieleni, a Raw Plum to śliwkowy kolor.





Savage na oku: 




Raw Plum na oku: 




  Na poniższych zdjęciach kredki SuperShock jednokrotne pociągnięcie kredki:

Dla porównania wycofana Aqua Pop i Savage:


Wycofana Blackberry i Raw Plum.



Teraz parę słów o kredkach do oczu z gąbką. Zacznę od tego, że nazywanie jej końcówki gąbką to mocno naciągane... jest to po prostu kawałek śmierdzącej gumy i do tego dość wątpliwej jakości...




Po jednym pociągnięciu kredki: 

Czterokrotne pociągnięcie kredki:


Producent pisze o:
- wyrazistych kreskach: bzdura, jest twarda i słabo napigmentowana
- gąbeczce do rozcierania: jak wyżej
- gładka aplikacja: nie powiedziałabym, bo trzeba się z nią namęczyć

Odrobinę różni się od brązu i fioletu niebieska- Cobalt Blue, jest odrobinę bardziej miękka i lepiej napigmentowana, ale cóż z tego skoro się okropnie rozmazuje i odbija na górnej powiece...

Deep Violet:

Cobalt Blue:

Bronze Sheen:


Nie polecam ich w ogóle z tego względu, że nawet jeśli ktoś lubi twarde kredki to co z tego skoro pigmentacja jest do niczego.

44 komentarze:

  1. SuperShock mają bardzo fajne intensywne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, ich intensywność to niewątpliwa zaleta ;)

      Usuń
  2. SuperShock wyglądają przepięknie, niesamowite kolory! Szkoda, że wersja z gąbeczką okazała się być taka słaba :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słaba to mało powiedziane, bubel! :)

      Usuń
  3. Obie pięknie się prezentują! <3 śliczne kolory, takie głębokie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie SupeShock są świetne, chociaż Savage to bym się nie odważyła nosić :p Mam za to ta Blackberry (i kilka innych).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jest trochę odważna, ja nią ostatnio maluję się codziennie, dawno żadna kredka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak ta ;))

      Usuń
  5. Cobalt blue!!! O matko, muszę mieć ten kolor!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor ma faktycznie ładny, ale okrutnie odbija się na górnej powiece:( i przy poprawkach się rozmazuje...:(

      Usuń
  6. Nie cierpię twardych kredek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, dlatego zawsze chwalę jak mogę te miękkie;)

      Usuń
  7. Te pierwsze kredki co pokazywałaś są super - maja piekne kolorki, ale te żelowe z gumką to jakieś nieporozumienie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj tak, może i mieli dobry pomysł reaktywacji tych kredek, bo były kiedyś też takie do rozcierania, ale realnie miały gąbkę, a nie taką badziewną gumkę i były lepiej napigmentowane i bardziej miękkie...

      Usuń
  8. O takich gąbkowych kredkach nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisalam to nowosc, ktora pojawila sie w katalogu 13 dopiero ;)

      Usuń
  9. Również uwielbiam kredki z SHOCK. Masakra też jest świetna :) Zapraszam na rozdanie u mnie: http://www.darmowe-gadzety.com/2013/09/trzecie-rozdanie-na-darmowe-gadzety.html

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo lubię supershocki, chyba muszę się zapatrzyć w te nowe kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam,kocham,są boskie;) MAM AQUA POP;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ładne kolory, ale nie przepadam za kredkami, a ta pigmentacja mnie zabija :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten turkusowy podbił moje serducho!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że rewelacyjny? ;) Ja już planuję kupić jedną na zapas, bo pewnie niedługo ją wycofają :(

      Usuń
  14. Dobrze wiedzieć! Ja się staram pilnować i niczego z bublonu już nie zamawiać, chociaż czasem zdjęcia w katalogach kuszą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście można zwrócić, ale zamiast się bawić w zwroty lepiej poczytać i być wyczulonym na takie buble ;)

      Usuń
  15. mialam wlasnie zamiar kupic tą turkusowa!
    supershock cieszy sie dobra opinia...
    zapraszam do mnie i do obserwowania :)
    takingcareofhair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Aqua Pop i Savage są cudowne. miałam żelową czarną kredkę i brązową z gąbeczką.
    żelowa znacznie lepsza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebo a ziemia pomiędzy tymi kredkami ;)

      Usuń
  17. Cobalt Blue wygląda ładnie :)
    Żelowe kredki lubię, ale ten odcień Savage raczej nie wyglądałby ładnie na moich oczach ale ten Raw Plum wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam to szczęście, że przy moim kolorze włosów, cery i niezidentyfikowanym kolorze oczu wydobywa dzięki tej kredce Savage zieleń z nich co mnie bardzo zdziwiło ;)

      Usuń
  18. Nigdy nie miałam kredek z Avonu, ale te dwie pierwsze strasznie mnie kuszą. Pięknie wyglądają na oku. Szkoda, że te z gąbką nie są zbyt dobre. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo podoba mi się ten odcień Deep Violet, ciekawi mnie czy by mi pasował:P

    OdpowiedzUsuń
  20. Z supershock pięknie wygląda ta śliwka, bardzo mi się podoba i chyba będę musiała się zaopatrzyć w taką, co do tych kredek z gąbką, straszny bubel :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszny bubel, to niestety fakt:( Śliwka by idealnie do Ciebie pasowała ;)

      Usuń
  21. śliwka faktycznie fajnie się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Savage przypomina mi mój eyeliner żelow z essence, który bardzo często miałam na oczach latem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pamiętam ten eyeliner, nie daję sobie ręki uciąć, ale chyba to była jakaś letnia limitka ;)

      Usuń
  23. Nie używam kosmetyków katalogowych, wyjątkiem tolerowanym przeze mnie jest czarna supershock, ale ma dużo minusów niestety.

    OdpowiedzUsuń
  24. Te drugie są okropne... A SS są cudowne! Nawet ten fiolecik :DD

    OdpowiedzUsuń
  25. obie żelowe są cudne! :) mam fioletową z jakiejś starej edycji, więc raczej sobie odpuszczę, ale Savage bardzo mnie kusi - tylko wątpię żeby mi pasowała :/

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, że taka beznadziejna jakość tych kredek, bo kolorki super! ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam Cobalt blue i mnie sprawdza się świetnie. Obecnie używam jej codziennie. Wystarczy góra dwa pociągnięcia aby uzyskać intensywny kolor. Ale ja zazwyczaj maluje cieniutkie kreski więc chyba i wymagania mam mniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety się odbija i to bardzo, wygląda jakby mi ktoś podbił oko... ;)

      Usuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)