8 listopada 2013

Zamówienie z ZSK i paczka z Fitomed

Witam, dziś nie miałam motywacji kompletnie do niczego, toteż post pojawia się tak późno ;) To chyba taka reakcja na tydzień pełen wrażeń, akurat podczas niego dowiedziałam się, że otrzymałam stypendium rektora. Kiedyś pisałam Wam, że zastanawiam się czy moja średnia 4,6 wystarczy, okazało się, że tak, z czego bardzo się cieszę ;) Aczkolwiek nie przełoży się to na większą ilość kosmetycznych nabytków, ponieważ postanowiłam odłożyć te pieniądze ;))

Dziś przyszło moje długo planowane i wyczekiwane zamówienie ze strony Zrób Sobie Krem, oczywiście mój aparat jak zwykle zawiódł gdy chodzi o fotografowanie wielu kosmetyków:(


1) Olej z żurawiny 
2) Mleczko pszczele 
3) Aloes stężony 10x 
4) Kofeina kosmetyczna 
5) Olej z nasion truskawki
6) Olej z nasion czarnej porzeczki 
7) Olej z pestek arbuza
8) Kwas hialuronowy 1% 
9) kolejny aloes stężony 10x
10) Gliceryna kosmetyczna 
11) Łyżeczki
12) na zdjęciu zabrakło z roztrzepania mocznika ;)



Otrzymałam też w ramach współpracy od Fitomed dwa kosmetyki, czyli płyn różany do twarzy i białą glinkę ;) Paczka przyszła wczoraj i zaczęłam już testy ;)

55 komentarzy:

  1. ile tego! ;-) kochana gratuluję stypendium!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję stypendium ;) Mi w tym roku też się udało :) Ale większość i tak pójdzie na czynsz :( Świetne kosmetyki, czekam na recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szkoda w sumie, bo to ciężka praca by mieć stypendium więc Cię rozumiem ;(

      Usuń
  3. czekam na recenzję ;)
    gratuluję stypendium :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję stypendium i czekam na relację - zwłaszcza z tej produkcji własnej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję stypendium. :) A kosmetyki fajne. :) Ja jestem za leniwa żeby coś tam mieszać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Akurat te co zamówiłam to są nie jakieś specjalnie skomplikowane jeśli chodzi o mieszanie, a oleje będę stosować solo na twarz;)

      Usuń
  6. gratulacje za stypendium:*
    a te półprodukty z ZSK mnie osobiście przerażają i nie wiedziałabym co i jak:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;*
      Mnie te poważniejsze pt. mieszanie kilku-kilkunastu rzeczy na raz też, a dodanie półproduktu do już czegoś gotowego jest znacznie łatwiejsze ;))

      Usuń
  7. z Fitomedu miałam oba cuda, bardzo lubię ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się w glince zakochałam, o płynie jeszcze nie mam zdania ;)

      Usuń
  8. Jak na razie każdy zachwala ten płyn różany, więc jestem ciekawa Twojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję stypendium, świetne zakupy :) Ciągle zwlekam z zamówieniem półproduktów, muszę to w końcu zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;-) To tak jak ja, zwlekałam ładnych kilka miesięcy, ale to tak chyba musi być;D

      Usuń
  10. Gratuluję stypendium ;)
    Myślę, że ten płyn różany może być równie fajny jak płyn oczarowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;-) O oczarowym właśnie czytałam duuuużo świetnych opinii, ale nie jest do mojej cery, także mam nadzieję, że różany się u mnie sprawdzi ;)

      Usuń
  11. nie wiem czy płyn rozany to to samo co woda różana, ale jeśli tak to będziesz zachwycona:)
    gratuluję Ci stypendium:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;* W sumie ma sporo dłuższy skład, więc trochę się różnią ;)

      Usuń
  12. Gratuluję stypendium. Nie pogardziłabym tez żadnym z nowych nabytków, a już zamówienie z ZSK jest niemal identyczne z moją wishlistą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Heh, dbanie o włosy zobowiązuje, więc to stąd chyba ta zbieżność;))

      Usuń
  13. Otrzymać stypendium to wyróżnienie, gratuluję:) widzę płyn różany, więc sądzę że jesteś szczęśliwa bo pamiętam że przepadasz za różanymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!:) Dokładnie, kocham różane kosmetyki i baaardzo się cieszę, że kolejny trafił do mojej kolekcji ;))

      Usuń
  14. Gratuluję :) U mnie niestety nawet średnia 5,0 może być niewystarczająca na stypendium rektora :/

    OdpowiedzUsuń
  15. daj znać jak spisze się ten płyn różany :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ulala ile cudeniek... ja chyba też sie preżuce na te kosmetyki jak wykoncze swoje :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne zamówienie, a płyn różany kusi mnie coraz bardziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za jakiś czas będę o nim mogła więcej napisać ;))

      Usuń
  18. bardzo lubię produkty z fitomedu. półprodukty do samodzielnego mieszania równie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja się przymierzam do ZSK i zabrać się za to nie mogę :) Płyn różany jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja tez się długo nie mogłam zabrać ;)

      Usuń
  20. testowąłam zieloną glinkę z fitomedu i płyn oczarowy z pomarańczą i są genialne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealne dla tłustej cery, właśnie czytałam o nich dużo dobrego ;))

      Usuń
    2. dokładnie :) dla mnie to must have :)

      Usuń
  21. Uwiebiam olej z pestek truskwek, dodaje do oliwki gdy olejuje włosy, cudowności. ten z pestek arbuz zaintrygował mnie, musze o nim poczytac :)

    ten płyn różany do twarzy to cudko, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też muszę tak spróbować ;) Ja na arbuzowy wpadłam przez przypadek przeglądając stronę i też mnie zaintrygował i kliknęłam go w pierwszej kolejności ;)

      Usuń
  22. Płyn różany musi przepięknie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ile cudowności!:P większość znam, tylko mleczko pszczele się u mnie totalnie nie sprawdziło:( ani na twarzy- bo zapycha, ani na włosach:( ciekawa jestem tego olejku z nasion czarnej porzeczki, także czekam na recenzję:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pszczele zamowiłam głownie z uwagi na włosy, zobaczymy jak u mnie się sprawdzi ;) Postaram się dodać jak najszybciej, akurat zamiast 15 ml wzięłam 30 ml, więc oby się sprawdził! :))

      Usuń
  24. Ale fajne specyfiki:) Coś fajnego się szykuje:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przypomniałaś mi, że tez muszę zrobić podobne zakupy. Ciekawi mnie, jak stosujesz kofeinę kosmetyczną, jako dodatek do jakiegoś mazidła antycellulitowego czy masz jakieś inne jej zastosowanie ?
    Zostałaś otagowana :) http://madziamba.blogspot.com/2013/11/tag-liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za otagowanie ;) Ja pierwszy raz zamawiałam kofeinę i powiem Ci, że mam zamiar ją dodawać do wcierek na porost włosów, które na mnie nie działają ;))

      Usuń
    2. O, ciekawy patent ! Koniecznie daj znać jakie efekty daje kofeina na włosach, może zmałpuję :)

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Masę rzeczy nie ma na mazidłach, które chciałam zamówić, chociażby niektóre oleje są dostępne tylko na ZSK i przede wszystkim aloes stężony 10x, na którym baaaardzo mi zależało ;))

      Usuń
  27. Ooo wiem jaka to radość stypendium rektorskie :)) Zawsze to lepiej mieć dodatkową kaskę, niż nie mieć :P
    Ciekawa jestem jak tam się spiszą kosmetyki Fitomed, bo tych akurat nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)