21 grudnia 2013

Krem do rąk Brazil Nuts Oriflame

Krem do rąk Brasil Nuts po raz pierwszy zobaczyłam w Grazi, wtedy napis Oriflame w ogóle nie rzucił mi się w oczy. Patrząc na szatę graficzną miałam wrażenie, że to jakiś drogi krem, ale miło się zaskoczyłam, że jest w moim zasięgu i tak w moje ręce trafił katalog tej marki. 


Producent: "Szybko wchłaniający się, rozkoszny krem do rąk zapobiegający przesuszaniu się skóry. Z olejem z orzecha brazylijskiego, który nawilża dłonie i gliceryną, która zatrzymuje wilgoć w skórze. Wygładza i zmiękcza dłonie, pozostawiając na nich cudny orzechowy zapach."

Opakowanie o pojemności 75 ml jest wykonane z miękkiego plastiku, nie ma problemu z jego wyciskaniem. Jego etykietka nie jest śliska, a bardziej matowa, co też mu dodaje bardzo uroku ;) 
Zapach ma delikatny, pachnie faktycznie orzechowo, cudo po prostu ;-) Na dłoniach się utrzymuje, choć nie długo. 
Jego konsystencja jest wodnista, zanim go rozsmaruję na dłoniach chcąc zakręcić krem lubi trochę spłynąć z ręki. Ma jasno brązowy kolor.


Używam go od września, aczkolwiek z regularnością bywało u mnie różnie, ponieważ czasem stosowałam go codziennie, czasem raz na trzy dni, na chwilę obecną używam go już każdego dnia, a nawet raz mi się to zdarzyło 5 razy... Osobiście nie lubię kremów, które zostawiają tłusty film i wchłaniają się wieki, a ten krem taki nie jest i za to go właśnie bardzo polubiłam. Wchłania się szybko i można wrócić do czynności, którą się wcześniej wykonywało. Od września do połowy listopada nawilżenie jakie mi dawał ten krem wystarczało mi w 100 %, jednakże od tamtego czasu do teraz już nie jest tak różowo... Przy suchych dłoniach czasem już po 30 minutach czuję potrzebę ponownego posmarowania się i w ten sposób dobrnęłam pamiętam w ciągu chyba 4 godzin do 5 razy... 
Reasumując jest to dobry krem, ale na ciepłą porę roku bądź dla bardzo niewymagających dłoni. Chętnie wrócę do niego ponownie wiosną, ponieważ jego zapach i cena w granicach 9 zł bardzo przemawiają na jego korzyść.



Skład


Na drugim miejscu gliceryna, olej ze słodkich migdałów, mocznik- przed zapachem, po olej z orzecha brazylijskiego.

38 komentarzy:

  1. Na letnie miesiące idealny! Zapach musi być bajeczny, uwielbiam wszystko co jest orzechowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To samo co poprzedniczka powiem - dla zapachu bym go kupiła :DD Dopisuję do chciejlisty :) Żeby nie zapomnieć o nim, bo w sumie z Ori już zrezygnowałam, ale może jeszcze zrobie zamówienie - po odżywki do włosów i właśnie ten krem, ale najpierw wykończę zapasy ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. a był z tego jeszcze żel pod prysznic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat katalogi Ori przerzucam na szybko i nie znam w 100 % asortymentu, ale żelu chyba nie ma, na pewno widziałam parę razy mydło za 3.90 ;)

      Usuń
  4. W jego opakowaniu się zakochałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam go i potwierdza, że jest zbyt słabo treściwy na zimę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Opakowanie ma cudowne:) jestem ciekawa jak zapachowo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje dłonie chyba potrzebują czegoś mocniejszego, ale podoba mi się ta konkretna recenzja ; ) pozdrawiam i obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  8. Patrząc na szatę graficzną pomyślałam, że to produkt DeBa, a tu takie zaskoczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że podobny?:) Tylko wtedy jeszcze nie znałam tej marki, bo jakoś w październiku była gazetka urodowa Biedronki i w niej DeBa, ale mi się skojarzyło coś a'la TBS widząc w Grazi :D

      Usuń
  9. oj zdecydowanie nie dla mnie, moje dłonie w zimie są strasznie przesuszone, zawsze potrzebuje czegoś mocnego;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na zimę dla mnie odpada, ale latem mógłby się okazać całkiem przyjemny ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. NIe dla mnie, wolę treściwe i dobrze odżywiające kremy. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje mi się że dla mnie byłby wystarczający. Nie jestem szczególnie wymagająca :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zapach musi byc na prawde świetny :) ... aczkolwie knigdy nie przekonam się do takich firm chyba ... :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak, dla zapachu to go chętnie poznam. Moje dłonie jednak były by nie zadowolone teraz więc tak jak radzisz w okresie letnim można go zacząć użyć.

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie zapachy idealne są na zimę, ale co z tego jak nawilżenie idealne na lato, kiedy wolę owocowe zapachy.. :P Mimo wszystko, powąchałabym go :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ma śliczne opakowanie. Ja na moje suche dłonie potrzebuję mocnego nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
  17. muszę wypróbować tego kremu, bo opakownie jest genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje dłonie nie są zbyt wymagające i dlatego od kremów oczekuję pięknego zapachu :)
    Coś dla mnie w takim razie!

    OdpowiedzUsuń
  19. z początku pomyślałam,że to coś z TBS :)
    Z chęcią bym wypróbowała ten kremik :)

    OdpowiedzUsuń
  20. moje dłonie są wymagające i szorstkie mimo nieustającego kremowania i peelingowania, zapach mógłby mi sie spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam go i baaardzo lubię - zwłaszcza za to ze nie zostawia tłustej warstwy :)
    Opakowanie kojarzy mi się z TBS :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Całkiem dobrze się zapowiada:) Jak na niego trafię to kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  23. kusi ;) na lato pewnie zakupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Używałam i bardzo podobał mi się zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ojej powiem Ci, że z tym kremem wpasowałaś się niesamowicie na moją wielką fazę na jakiś orzechowy kosmetyk, jeszcze nie miałam i marzy mi się :)
    Co do działania kremu miałam podobnie z Baleą owoce leśne, latem super, cudeńko, a jak się jeseiń zaczęła nie dawał już rady z nawilżaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kosmetyk idealny na lato ;) Może kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam go i używałam latem. Wtedy wystarczał. Na zimę zdecydowanie za słaby.
    Mnie zapach nie urzekł... Dla mnie taki sobie...

    OdpowiedzUsuń
  28. Już samo opakowanie bardzo mnie zachęca do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  29. myślę, że na lato mogłabym go sobie kupić, choć nie lubię jak krem spływa z ręki.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam wymagające dłonie, więc na obecną chwilę chyba nie dla mnie. Za to jestem mega zadowolona z kremu do rąk Biały Jeleń. Szybko się wchłania i daje natychmiastowe uczucie ulgi dla suchej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  31. Zainteresował mnie ten krem, a zwłaszcza jego zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zapachu jestem ogromnie ciekawa, chyba bym go polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Już mi się spodobał - opakowanie, zapach ^^, chętnie go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kiedyś to jeszcze coś tam z Ori zamawiałam, a teraz nawet nie mam dostępu do konsultantki :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)