20 lutego 2016

CHI Infra Treatment: zasadowa odżywka regenerująco-nawilżająca chroniąca przed temperaturą

Od kilku miesięcy używam odżywki do włosów marki CHI i uznałam, że najwyższa pora by podzielić się opinią o niej. Do tej pory unikałam profesjonalnych kosmetyków fryzjerskich, acz to był błąd, bo odżywka bardzo przypadła mi do gustu :)

Opakowanie o dość nietypowej pojemności, bo ma 355 ml. Otwarcie na klik, bez problemu dozuje taką ilość kosmetyku jaka w danej chwili jest nam potrzebna. Pod światło dokładnie widać ile jeszcze jej zostało.


Zapach jest intensywny- pachnie męskimi perfumami. Utrzymuje się na włosach aż do następnego mycia. Ja jestem oczarowana tym zapachem.



Moja opinia. Została nazwana "odżywką" spodziewałam się, więc że będzie nadawała się do stosowania na co dzień by zachować włosy w dobrej kondycji. Jednakże jej działanie mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło, bo jest lepsza niż niejedna maska! Trzymam ją na włosach ok. 20 minut. Staram się ją stosować raz na tydzień lub 2 tygodnie, bo ją oszczędzam, przedłużając jak najbardziej moment kiedy dobije do dna:) Tak spektakularne efekty osiągam zapewne dzięki silikonom, których tak kiedyś unikałam, aż weszcie całkowicie je wykluczyłam na kilka lat z pielęgnacji. Włosy po jej użyciu są bardzo śliskie, gładkie i wyglądają jak błyszcząca tafla. Taki efekt osiągam także gdy schną same, niemniej jednak prawdziwy efekt wow widzę kiedy wysuszę włosy na szczotce z użyciem suszarki.

w składzie znajdziemy glicerynę, hydrolizowane proteiny pszenicy, panthenol, hydrolizowany jedwab, ekstrakt z żywokostu, ekstrakt z rumianku rzymskiego, ekstrakt z mięty, ekstrakt z lawendy, ekstrakt z szałwii muszkatołowej.

Odżywka trafiła do mnie na sierpniowym spotkaniu blogerek, dzięki uprzejmości marki Bosco Design.

Używacie takich kosmetyków?:) Mnie na tyle zainteresowała ta seria, że postanowiłam zakupić jedwab do włosów, który jest tak popularny i lubiany- aż wstyd, że go nie znam :)

35 komentarzy:

  1. Miałam wersje brązową, ze złotymi napisami i szczerze ją lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tej nie znam, ale cieszę się, że byłaś z niej zadowolona ;)

      Usuń
  2. Nie znam tej odżywki, ale skoro fajnie się sprawdza to warto ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. z chęcią bym ją przetestowała, bardzo ten męski zapach w ich kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam odżywkę/olejek z CHI, który nakładam tylko na końcówki włosów,i efekt również jest świetny. Produkty CHI są jednymi z najlepszych jakie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mam zamiar sobie kupić taki jedwab na końcówki właśnie :))

      Usuń
  5. Sama z chęcią bym się zaopatrzyła w tą odżywkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam profesjonalnych kosmetyków do włosów. Odżywka fajna, ale ja zapachy męskich perfum lubię wyłącznie na mężczyznach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie lubię takie zapachy, nawet mnie bardziej przyciągają niż niejedne damskie :)

      Usuń
  7. Ja miałam serum takie w różowej buteleczce, bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna ciekawa rzecz do przetestowania :)

      Usuń
  8. Brzmi nieźle, myślę, że moje włosy też by polubiły:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje włosy lubią tego typu odżywki, tej nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje właśnie również, bomba proteinowa :)

      Usuń
  10. Fajnie, że sprawdziła się. : ) aktualnie używam serum silikonowego z tej firmy i jestem średnio zadowolona. ; )

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tę markę kojarzę jedynie z słynnym jedwabiem, którego sama nie miałam, gdyż mnie nigdy nie skusił, ale odżywka to inna sprawa- narobiłaś mi na nią ochoty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mnie też nigdy nie kusił i jak widać niesłusznie :)

      Usuń
  12. nie miałam jeszcze nic z tej firmy, ale trochę mnie teraz pokusiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zawsze lubiłam profesjonalne produkty do włosów:) tych też kiedyś używałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie stąd również kojarzę Twojego bloga :)

      Usuń
  14. tak coś mi się wydaję, ze miałam to ale chyba jakąś miniaturkę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, mam nadzieję, że chociaż tą miniaturkę dobrze wspominasz ;-) Bądź może miałaś jednak ten jedwab o pojemności 15 ml?:)

      Usuń
  15. z chi miewałam tylko jedwab, ale odżywki nigdy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłaś zadowolona z tego jedwabiu?:)

      Usuń
  16. Nie znam za bardzo tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pewno bym ich nie poznała gdyby nie spotkanie i wiele bym przez to straciła :)

      Usuń
  17. Znam je z widzenia,ale nie miałam przyjemności używać-czuję że pora się z nią zapoznać :D kocham błyszczące "taflowe" włosy,do tej pory takie miałam tylko po odżywce Nivea Diamond Gloss :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)