5 lutego 2016

Barwa: szampon żurawinowy

Witajcie :) Niezmiernie się cieszę, że już zaczął się weekend! Ten tydzień nie był ciekawy, bo się rozchorowałam i miałam urlop tylko przez jeden dzień, a pracę i tak musiałam wziąć do domu. Ale koniec narzekania:) Dziś opowiem o szamponie Barwy, który kiedyś był znacznie lepszy, a po zmianie składu i opakowania, jak to zwykle bywa pogorszył się.




Producent: "Krystalicznie czysty szampon z ekstraktem z żurawiny przeznaczony jest do pielęgnacji włosów przetłuszczających się, które straciły swoją objętość. Siła żurawiny dokładnie oczyszcza włosy i skórę głowy, a dzięki zawartości kompleksu witamin końcówki włosów są zabezpieczone przed przesuszeniem. Szampon nie zawiera silikonów obciążających włosy. Regularne stosowanie sprawia, że włosy odzyskują swoją objętość, są puszyste, lśniące i łatwo się układają."

Opakowanie: poprzednie miało zwykłą papierową etykietę, obecna jest wodoodporna, co jest dla mnie dużym plusem. Zmienił się także otwór, bo wcześniej był odkręcany z ogromnym otworem i nie raz wylało się za dużo. Obecnie jest otwierany na klik i ma stosunkowo mało otwór.

Zapach jest przyjemny dla nosa, faktycznie pachnie żurawiną. 

Konsystencja obecnie jest mocno wodnista i przez to kończy się o wiele szybciej i to jest jedna ze zmian na minus. Wcześniej była bardziej gęsta.


Działanie. Szamponów Barwy używam raz w tygodniu dla dogłębnego oczyszczenia włosów. Kiedyś tego szamponu używałam nawet samodzielnie bez odżywki czy maski i miałam wrażenie, że je dyscyplinuje, bo były gładkie i faktycznie miałam wrażenie, że są odżywione oraz lśniące. Nie doszukiwałam się na siłę w nim jakiś cudownych właściwości, on po prostu był bardzo dobry. Niestety się pogorszył, bo teraz on po prostu myje, nie widzę w nim już większych ochów i achów. Nie plącze włosów, nie obciąża ich, nie powoduje przesuszenia skalpu. Samej objętości nie zauważyłam, ale jest to rzecz na której mi aż tak nie zależy także w moim przypadku nie przekłada się to na jego gorszą ocenę.


Skład:


Podsumowując lubię obecną wersję, chociaż tęsknię za poprzednią.
Znacie szampony Barwy?:) Ja jednak bardziej lubię brzozowy, a w zapasach mam jeszcze piwny i jajeczny:)

27 komentarzy:

  1. Mam z tej marki szampon z lnem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Daaawno już nie miałam szamponów tej marki, ale wypróbowałabym jakiś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja szampony tej marki jakoś źle wspominam:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda że się pogorszył, nie miałam jeszcze okazji stosować szamponu tej marki

    OdpowiedzUsuń
  5. Z kosmetyków firmy Barwa uwielbiam serię "Siarkowa Moc" - więcej nic od nich nie znam, ale nie bardzo nad tym ubolewam ;-) Może kiedyś nadrobię!

    OdpowiedzUsuń
  6. Na samym początku pomyślałam, że to szampon firmy Yves roche - bardzo podobne opakowanie i etykieta. :) Tej firmy niestety nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm nie znam szaponu ale z chęcią poznam hmm może zacznij codziennie go stosować:P?>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szamponów ze SLES staram się używać maksymalnie raz w tygodniu, na resztę tygodnia staram się sięgać po coś delikatnego :)

      Usuń
  8. Szamponów Barwy nie miałam jeszcze okazji używać. Szkoda, że się popsuł, nie lubię gdy producenci zmieniają składy :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze nic z Barwy, ale chętnie bym wypróbowała ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam, ale samo to że jest żurawinowy już mnie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam się z szamponami Barwy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę sobie zakupić jakiś szampon z tej marki, ciekawi mnie piwny i jajeczny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba jeszcze nie miałam szamponu z Barwy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę wreszcie wypróbować któryś z tych szamponów z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  15. dla mnie są te szampony za mocne w oczyszczaniu...

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie dawno kupiłam wersję z czarną rzepą, ale ogólnie moje włosy lubią się z szamponami Barwy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam go a wydaje się być dobry do oczyszczania ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja mam bardzo wrażliwy , problematyczny skalp o staram się nie używać szamponów z sls

    OdpowiedzUsuń
  19. Kusi mnie ta żurawina. Muszę kupić wreszcie tą Barwę, bo szampony Farmony nie oczyszczają tak dobrze jak bym chciała.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak czytam "jajeczny" czy "piwny" to kojarzy mi się z czymś niezbyt miło pachnącym więc chyba wersja żurawinowa najszybciej by do mnie trafiła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam żurawinę i jej zapach, nie miałam jeszcze żadnego szamponu Barwa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba nie miałam jeszcze żadnego szamponu Barwy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szampon idelanie sprawdziłby się u mojej mamy. Ja potrzebuję czegoś silniejszego :-)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)