8 maja 2014

Organic Shop: krem-balsam do rąk japońskie Spa

Witam serdecznie w ten paskudny deszczowy dzień :) Ja na przekór wszystkiemu postanowiłam, że ten dzień będzie udany!:) Opowiem Wam dziś o moim ulubionym kremie do rak.



Producent: "Jedwabiście delikatna skóra rąk i mocne, piękne paznokcie – tak działa gęsty krem-balsam Japońskie SPA. Krem stworzony na bazie ekologicznego olejku neroli, pudru perłowego i ekstraktu Senegalskiej akacji doskonale pielęgnuje, chroni i odżywia skórę rąk oraz dba o paznokcie – sprawia, że są mocne i błyszczące." 

Opakowanie jest takie jak lubię najbardziej, czyli na klik. Nie muszę się mocować z nakrętką nakremowanymi dłońmi co dla mnie jest bardzo wygodne. Jest to miękki plastik, z którego nie ma problemu by wycisnąć krem, pod światło dobrze widać zużycie.

Zapach to jest coś co kocham w tym kremie. Jest lekki i nie męczy swoją intensywnością. Nie przypomina mi żadnych kwiatów ani owoców, to klasyczny pudrowy zapach, który mogłabym wąchać non-stop :)



Nie jest ani bardzo gęsty ani wodnisty, określiłabym to jako "w sam raz". Co ciekawe ma w sobie delikatne srebrne drobinki i stąd to określenie "Brilliant" na opakowaniu ;) Kupując go nie miałam o tym pojęcia, ale kompletnie mi to w nim nie przeszkadzało (gdyby były większe i kolorowe to na pewno już bym tego nie zaakceptowała), choć byłam zaskoczona tym odkryciem na swoich dłoniach :) Jest niesamowicie wydajny.

Używam go od grudnia, może nie jest mistrzem nawilżenia, ale rozwijając tę myśl- nie sprawdzi się w przypadku mocno przesuszonych dłoni, na zimową porę może być za słaby. Jednak jeśli mam tylko trochę suchą skórę sprawdza się rewelacyjnie. Nie lubiłam nigdy używać kremów do rąk, bo dobijało mi się to uczucie tłustości, ale dzięki niemu przekonałam się do regularnego kremowania rąk, ponieważ wchłania się błyskawicznie. Spokojnie można przejść do robienia czegoś innego nie czując, że w ogóle ma się nakremowane dłonie.


Skład:

 znajdziemy w nim: ekstrakt z kwiatów senegalskiej akacji, masło shea, oliwę z oliwek, ekstrakt z kwiatu pomarańczy i puder perłowy.

Zostało mi go jakieś 7/8 i niedługo na pewno zakupię kolejne opakowanie :) Cenowo też nie wychodzi drogo w promocji można go dostać za 10-11 zł.

Jakie są Wasze ulubione kremy do rąk?

44 komentarze:

  1. Ciekawy. Chociaż moje dłonie zadowolą się chyba każdym kremem więc wystarczają mi te drogeryjne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak dobrze nie ma niestety :) Musi się wchłaniać i nawilżać :)

      Usuń
  2. W ogóle organic shop w swojej gammie ma wiele fajnych produktów ;D sporo jest na mojej chciejce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też uwielbiam tę markę :) Miałam już kilka kosmetyków i je polubiłam :)

      Usuń
  3. Z chęcią bym go sobie kupiła. Oczekuję od kremu do rąk, żeby szybko się wchłaniał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam ogromny problem z kremowaniem rąk niestety:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie lubię smarować rąk kremem... Teraz właśnie próbuję to zmienić ale kupiłam inny ale następnym razem może spróbuję sobie tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki sobie kupiłaś?:) Ciekawa jestem podobnych kremów właśnie :)

      Usuń
  6. Jak bd robić kolejne zakupy rosyjskich kosmetyków to też sobie dorzucę jeden z tych kremów ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;-) Ja też właśnie myślę o dokupieniu jeszcze innego, bo ten na stałe zagości u mnie :)

      Usuń
  7. Nie miałam nigdy tego kremu ale chętnie bym go wypróbowała.
    U mnie jak na razie świeci Słoneczko więc nie narzekam :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sobie przypomnę jak u mnie lało jak pisałam tego posta to ciężko mi było sobie wyobrazić słońce:D

      Usuń
  8. bardzo ciekawią mnie kosmetyki tej firmy, a że kremy do rak kupuję nałogowo, to koniecznie muszę się za nim rozejrzeć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie jestem maniaczką kremów ;-) A ten polubiłam bardzo :)

      Usuń
  9. Obawiam się, że z moimi dłońmi nie poradziłby sobie teraz ale mimo wszystko chciałabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam jak u siebie pisałaś, że masz z nimi problem :)

      Usuń
  10. aż mam ochotę powąchać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh po moim zachęcającym opisie to się nie dziwię:D

      Usuń
  11. Ja cały czas używam innego ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. moja skóra jest tak sucha jak wiórki kokosowe:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jestem trochę kremomaniaczką jeśli chodzi o ręce, wręcz uwielbiam :) Ale też nie lubię tłuścioszków bo za wolno się wchłaniają a i czesto nie do końca. Fajna szata graficzna tego kremu i ładne zdjęcia zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie przez te tłuścioszki stronię od kremów do rąk:) Ten mnie wyjątkowo do siebie przekonał :)

      Usuń
  14. Moim ulubieńcem w kwestii nawilżania i pielęgnacji rąk jest krem the secret soap store, CUDO!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam dostępu niestety do tej marki ;-)

      Usuń
  15. oj skusiłabym się na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Całkiem przyjemny sie wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też irytują mnie nakremowane ręcę,że nie mogę nic robić chwilę po użyciu kosmetyku. Dlatego ten po twojej recenzji mnie przekonal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo mam :) Zostawało mi tylko takie tłuściochy zużywać na noc :)

      Usuń
  18. ja mam wlasnie problem z wysuszonymi dlonmi,wiec opcja nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jestem wierna glicerynowemu z Avonu i sprawdza się od lat. W pracy mam jakiś ochronny z firmy "Cztery Pory Roku" i ten jest wodnisty i kompletnie się nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie właśnie glicerynowy jest za tłusty :)

      Usuń
  20. Myślę, że u mnie sprawdziłby się całkiem dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cena zachęca :-) Nie miałam jeszcze nic tej marki

    OdpowiedzUsuń
  22. Potrzebuję dobrze nawilżających kremów, ale szybkie wchłanianie jest dużą zaletą, która skłania do rozważenia jego zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. jeszcze nic nie miałam z organic shop, ale widzę, że muszę przyjrzeć się tej marce bliżej:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Także nie znoszę nakrętek :) Ostatnio polubiłam krem z Nivea, ale już mi się kończy. Z chęcią kupię sobie jakiś lekki, kwiatowy na lato. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ależ Ci musiało pachnieć przy robieniu tych zdjęć :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie ukrywam, że jestem fanką mazideł do rąk, więc jest szansa że go poznam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Krem jest jak najbardziej godny zakupu. Świetnie nawilżą i szybko się wchłania.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)