13 maja 2014

Tołpa Botanic Odżywczy krem-kokon do ciała Czarna Róża

W poprzednim poście pisałam o fatalnym maśle do ciała, a tym razem zrecenzuję jego przeciwieństwo: odżywczy krem-kokon do ciała Czarna Róża z Tołpy :) To mój pierwszy kosmetyk tej marki i już podbił moje serce (;


Opakowanie ma 140 ml, czyli dość niestandardowo jak na mazidło do ciała, wydawać się może, że to bardzo mało, ale jest tak wydajny, że wystarczy mi dłużej niż niejedno mleczko o pojemności 400 ml. Jest to plastikowy słoiczek, był dodatkowo zabezpieczony folią- bardzo słusznie, bo na zużycie jest tylko 3 miesiące. Gdyby ktoś go otworzył w sklepie nie mielibyśmy pewności kiedy to się stało i ile właściwie czasu mamy na zużycie, a tak jeśli folia nie była naruszona możemy się cieszyć jego właściwościami bez stresu.


Zapach ma bardzo lekki i kwiatowy, bardzo przyjemny, utrzymuje się na skórze.

Konsystencję ma lekką, właśnie do złudzenia przypomina tę z kremów do twarzy. Wystarczy odrobinka do posmarowania, nie maże się, szybko się wchłania. Skóra po jego użyciu jest niesamowicie jędrna, miękka i nawilżona. Dawno żadne mazidło do ciała nie robiło na mnie takiego wrażenia (poprzednio tylko rosyjski krem rokitnikowy z Planeta Organica). Po drugim użyciu chciałam sprawdzić kiedy skóra stanie się ściągnięta i będzie konieczne użycie tego kremu. I tak minęło 1,5 tygodnia i skóra była cały czas nawilżona, jedynie nie była tak jędrna. Sama byłam zaskoczona tym faktem, ze jest to tak dobry kosmetyk. I nie trzeba go często używać i jest wydajne, także mogę polecić go szczególnie osobom, które albo nie lubią używać balsamów do ciała albo nie umieją być w tym regularne.

uwielbiam te ich napisy ;-)

Skład

W składzie znajdziemy przed zapachem glicerynę, wosk pszczeli, masło kokum, olej sezamowy, ekstrakt z torfu, ekstrakt z miodu, ekstrakt z kwiatów czarnej róży.





Kupiłam go w promocji w Hebe za 26 zł, jego regularna cena to 36,99. Mimo małej pojemności jest naprawdę wart tej ceny.

50 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Myślę, że faktycznie starczy na te 3 miesiące :) Już mi się czasem zdarzyło kupić masło za 15, które starczyło na miesiąc, więc w zasadzie wychodzi drożej w perspektywie czasu :)

      Usuń
  2. hmm ja wolę wersję amarantus, ta nie przypadła mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam tej wersji z amarantusem, ale na pewno się kiedyś skuszę :)

      Usuń
  3. W promocji bym się skusiła :). Cena regularna przy takiej pojemności trochę odstrasza, ale skoro ten krem jest taki świetny... ;) myślę, że kiedyś się skuszę :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie zanim go nie wypróbowałam to też sobie myślałam, że upadłam na głowę kupując tak drogie masło, ale teraz myślę, że jest wart każdego grosza :)

      Usuń
  4. Bardzo polubiłam kosmetyki tołpy :) aktualnie używam balsamu z dębem paragwajskim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam go w Rossmannie na promocji, ale nie miał żadnego nawet sreberka i bałam się go kupować, bo stwierdziłam, że na pewno przez setki rąk się przewinął a chyba też ma krótki termin ;)

      Usuń
    2. Ja kupowałam swój w sklepie internetowym :) akurat teraz do 14 maja mają darmową przesyłkę ;)

      Usuń
    3. dobrze wiedzieć, spojrzę pod wieczko czy jest zafoliowany ;) w każdym razie dziwnie, ze tu foliują a tu nie ...

      Usuń
    4. Inga- właśnie też kiedyś zrobię zakupy w internetowym i go kupię :)
      Katharina- on ma inne opakowanie, stoi na nakrętce, nie jest to taki słoiczek z nakrętką i to dlatego :)

      Usuń
  5. Skład jest nawet przyciągający:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Ja dzięki temu odkryłam masło kokum i muszę go zamówić jako półprodukt ;-)

      Usuń
  6. Już sama nazwa skusiłaby mnie do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  7. ta pojemność na prawdę jest mała. ja smaruję się codziennie. nie wiem czy taki krem wystarczyłby mi na tydzień na całe ciało. Dobrze, że się sprawdził. nie wiedziałam, że jest coś takiego jak czarna róża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale smarujesz się codziennie, bo musisz czy smarujesz się codziennie bo chcesz?:) Takie masło z Tutti Frutti zmuszało mnie do tego żeby go używać codziennie, to masło tak jak pisałam tak nawilża, że raz w tygodniu smarowanie się nim mi spokojnie wystarcza :)

      Usuń
  8. o to jakby coś dla mnie skoro piszesz, że dla osób, które nie umieją być regularne w balsamowaniu się ;)
    poprzedni balsam nie pamiętam kiedy wykończyłam i dopiero wczoraj kupiłam kolejny i znowu będę się zapewne nieregularnie smarować ;)))
    muszę spojrzeć na niego w rossmannie czy jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmannie go nie widziałam, tylko w Hebe :)

      Usuń
  9. Muszę zakupić w promocji,bo lubię takie delikatne kwiatowe zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie za kwiatowymi średnio przepadam, a ten bardzo mi się spodobał :)

      Usuń
  10. Będę musiała go kiedyś wypróbować, uwielbiam wszelkie mazidła do ciała, a asortyment Tołpy od dawna mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak mnie :) Z takim dużym zamówieniem się wstrzymuję, ale przed jego zakupem nie mogłam się powstrzymać :)

      Usuń
  11. Szkoda, że cena jest wysoka, ale rekompensuje to na pewno działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak moje zapasy się skończą chętnie poszukam go na jakichś promocjach ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. Ogromnie chcę spróbować czegoś o tym zapachu :-) Miałam kilka kosmetyków z serii z amarantusem i byłam zachwycona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie mam w planach wypróbować tę serię :)

      Usuń
  14. Takie cudowna nawilżenie to ja uwielbiam :) Co więcej napisy na tym opakowaniu rzeczywiście kuszą z tą czarną różą i aksamitem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też lubię konkretne nawilżenie, a nie smarowanie się w kółko i w rezultacie otrzymanie nawilżenia na 5 minut ;-)

      Usuń
  15. Nies tsosowałam nigdy kosmetyków z Tołpy...

    OdpowiedzUsuń
  16. Slowo kokon mnie jakos przestraszylo, bo od wszelakich kokonow wole trzymac sie z daleka :D Sama bym sobie kupila taki kosmetyk, szkoda, ze w moim miescie nie ma Hebe :( Bede w Polsce w czerwcu i smutno, ze nie kupie wszystkiego o czym sobie marze, np. masek od Kallosa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, ja nawet nie miałam z nim złych skojarzeń ;-)

      Usuń
  17. opis jest boski rzeczywiście:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię Tołpę, ale tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czarna róża to zdecydowanie mój zapachowy faworyt od Tołpy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie innych nie znam, ale może się okazać,że i u mnie tak będzie :)

      Usuń
  20. Bardzo mnie tym kosmetykiem zaciekawiłaś :) Jeśli dorwałabym go w promocji to z pewnością bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, bo myślałam, że nikogo nie zainteresowałam :)

      Usuń
  21. Lubię kosmetyki z tej firmy ;-) Mają zawsze piękny zapach :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kosmetyki tej marki znam bardzo dobrze. Uważam, że są super.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie zawiodłam się na produktach z Tołpy. Dowodzą nam, że nasze narodowe kosmetyki też warto kupować.

    OdpowiedzUsuń
  24. Cena czasami dla mnie nie gra roli jeżeli dobrze spisuje się z nawilżeniem dany produkt na które zwracam szczególną uwagę oraz co kilkudniowe smarowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam tę serię, a szczególnie jej zapach, miałam żel pod prysznic i pachniał jakby zapach kwiatów zmieszać ze słodkim zapachem miodu, no cudo:p ten krem pewnie też wpadnie w moje ręce i może jeszcze odżywczy do twarzy:p

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam peeling z tej serii- zapach rewelacja! :)
    na ten kremik bym się skusiła :D

    OdpowiedzUsuń

Za każdy pozostawiony komentarz serdecznie dziękuję ;)

Odwiedzam każdą osobę komentującą, choć czasem z powodu nadmiaru obowiązków może nastąpić to nawet tydzień później od Twojej wizyty :)